Fabuła 40 Winks wprowadza nas do świata snów, gdzie sympatyczne istoty zwane Winks odpowiadają za dobre sny, a złowrogie HoodWinks – za koszmary. Zły NiteKap postanawia zakłócić ten porządek, porywając wszystkie Winks, co skutkuje światem pełnym nieprzyjemnych snów. Wcielamy się w jedno z dwojga dzieci – Rougha lub Tumble – i ruszamy na ratunek, przemierzając sześć unikalnych światów sennych, takich jak piracka wyspa, Księżyc czy upiorna posiadłość.
Rozgrywka bazuje na typowym modelu platformówki 3D – biegamy, skaczemy, atakujemy wrogów i zbieramy różnorodne przedmioty. Znajdziemy tutaj m.in. „Z” podtrzymujące sen, koła zębate otwierające kolejne drzwi, księżyce zasilające krzyk odepchnięcia oraz klucze do nowych obszarów. Elementem wyróżniającym 40 Winks jest możliwość zdobywania kostiumów, które nadają bohaterom specjalne moce – możemy np. stać się ninja, który zyskuje niespodziewane umiejętności w świecie duchów, albo rycerzem zdolnym do silniejszych ataków.
Pod względem technicznym 40 Winks prezentowało się solidnie jak na swoje czasy. Światy były kolorowe i pełne szczegółów, a twórcy zadbali o efekty świetlne oraz płynną animację na poziomie 25 klatek na sekundę. Szczególnie wyróżniał się poziom nawiedzonego dworu, przypominający słynne nawiedzone posiadłości Disneya.
Nie obyło się jednak bez problemów. Jednym z największych mankamentów była responsywność sterowania – postać porusza się nieco ociężale, co potrafi być frustrujące, zwłaszcza przy skokach nad przepaściami. Choć gra nie jest wyjątkowo trudna, to mechaniki sprawiają, że często giniemy nie z własnej winy, lecz przez opóźnione reakcje bohatera.
Pod względem dźwiękowym 40 Winks nie zachwyca, ale i nie odrzuca. Muzyka buduje odpowiedni klimat, a zabawne dźwięki wydawane przez postacie mogą wywołać uśmiech. Niestety, warstwa fabularna szybko staje się powtarzalna, a brak większej różnorodności w zadaniach sprawia, że już po pół godziny rozgrywka zaczyna nużyć.


40 Winks to gra, która miała ciekawy pomysł, ale nie do końca go wykorzystała. Z jednej strony mamy interesujący świat snów, różne moce bohaterów i bajkową oprawę graficzną, z drugiej – niedopracowane sterowanie i małą różnorodność wyzwań.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji 40 Winks.