Lewą ręką sprawdził zapięcie pasów bezpieczeństwa i nasunął na twarz pancerną szybę kasku. Ogniki odległego słońca zatańczyły na jego niklowanej powierzchni. Prawą, uzbrojoną w ciężką rękawicę bojową, ujął czarny drążek steru. Leżał doskonale w dłoni. Lampki kontrolne dwukolorową mozaiką oświetliły pulpit sterowniczy. Nie myślał o niczym. Za chwilę jego nerwy splotą się w jedną całość z elektronicznymi obwodami super-myśliwca. Lata treningu były poświęcone tej jednej chwili. Jego twarz stężała, a oczy nabrały drapieżnego blasku. W prawym, dolnym rogu ekranu zamigotała liczba 10000 — dystans dzielący go od Wieży Ciemności. Kątem oka sprawdził jeszcze poziom paliwa i już miał pewność. Był gotowy do akcji.
Łagodnie zszedłeś nad powierzchnię planety wroga. Zimne dysze rozbłysły światłem silników fotonowych. Myśliwiec zaczął nabierać prędkości. Ziemia zdaje się umykać sprzed dziobu statku. Daleko na horyzoncie wystrzelona w tęczowe niebo widnieje Wieża Ciemności. Wyraźnie króluje nad ośnieżonymi łańcuchami odległych gór.
Nagły strzał z boku przywraca cię do rzeczywistości. Nie jesteś tu po to, aby podziwiać krajobrazy. Łagodny przechył myśliwca, lekkie dotknięcie spustu i z atakującego cię bunkra pozostaje tylko rozpraszający się z wolna obłok. Pociski wroga nie są w stanie naruszyć super-pancerza twego myśliwca. Mogą jednak uszczuplić i tak skromne zapasy paliwa. Nie obawiaj się jednak — na swojej drodze spotkasz wiele pól energetycznych. Najlepiej wtedy zwolnić i poczekać aż basowe buczenie potwierdzi tankowanie. Korzystaj tylko z jasnych pól — fioletowe pozbawiają cię energii. Pamiętaj, że twój bak pomieści tylko 3000 litrów paliwa.
Siejąc po drodze zniszczenie dotarłeś wreszcie do Wieży Ciemności. Kilka pocisków i wieża wali się na ziemię. Twój myśliwiec gwałtownie przyspiesza i nabierając wysokości znika w oddali. Lecz twoja rola się nie kończy. Otrzymujesz awans do następnego etapu. Z każdym mnożą się niebezpieczeństwa — bunkry, czołgi, aktywne i wygasłe wulkany, samobójcze myśliwce. Tych ostatnich nie da się zestrzelić — ratuje tylko szybki uskok w bok. Pojawiają się w 3 etapie i towarzyszą do końca. Zaskakują przy tankowaniu paliwa. A pól energetycznych jest coraz mniej i nie można pozwolić sobie na opuszczenie żadnego. Czeka na ciebie wiele niespodzianek, których nie wolno mi wyjawić. Nie zdradzę nawet, ile etapów ma gra. Atrakcyjność Stealth'a bazuje bowiem na zaskoczeniu i tajemniczości.
Gra ta nie wymaga myślenia, ale za to posiada efektowną grafikę. Jest odprężeniem od trudnych programów symulacyjnych i skomplikowanych gier strategicznych.
Więc powodzenia, pilocie! W twoich rękach spoczywa los Galaktyki. Pamiętaj tylko o energii, nalotach myśliwców i tym, że 3 statki to wcale nie za dużo na pokonanie dystansu. Połamania skrzydeł i joysticka!
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Stealth.