Witam,
Mam Amigę 500 i dzisiaj zabrałam się za jej pierwsze czyszczenie, więc nie wiem czy wcześniej były tam opisane przeze mnie rzeczy czy nie. Podczas czyszczenia zauważyłam na dole klawiatury z tyłu coś w rodzaju wycieku. Boję się, że to może być związane z problemami z restartem komputera. W sensie gdy włączam kombinację Ctrl+lewaAmiga+prawaAmiga to czasem tylko miga mi CapsLock i tylko na tym się kończy cała akcja, a gra lub program chodzi nadal. Dawniej nieposłuszeństwo klawiatury było bardzo sporadyczne (nie licząc klawisza F1, który działa tylko wtedy kiedy mu się zachce), ale od paru dni dodatkowo przestała działać też litera Z. Przód klawiatury wygląda normalnie.
Oprócz tego po prawej stronie pod czytnikiem dyskietek zauważyłam obcięty przy nasadzie drut/kabel.
Znalazłam również coś w rodzaju wyżartego metalu w miejscu, w którym na zewnątrz na obudowie są otwory zapobiegające przegrzaniu komputera.
Proszę o powiedzenie mi co to jest. Wszystkie "anomalie" (oprócz ostatniej) są zaznaczone.



No to wesoło
Zawsze miałam "szczęście" do unikalnych rzeczy, ale sama nie spodziewałam się czegoś takiego
No cóż, kupno nowej Amigi mnie nie ominie...
Aha, i dzięki za wyjaśnienie, że te "cosie" to kondensator ![]()
Ta Twoja Amiga to mnie coraz bardziej zadziwia. Wyszłoby na to, że masz płytę od A500+ w opakowaniu od A500, co potwierdza nazwa B52/ROCK LOBSTER.
To rozlane żółte „coś” to kondensator, czyli tak, jak myślałem. Prawodpodobnie to on jest winny temu, że nie działa Ci amiga. To blisko układu CIA, a CIA odpowiada m.in. za klawiaturę.
Dziwactw ciąg dalszy.
Rozkręciłam ją ponownie, tym razem dokładniej. No i na płycie (tak to się fachowo nazywa?) jest napisane A500+, czego nie rozumiem, skoro mam Amigę 500. Z resztą fotki są poniżej:




Poza tym znalazłam też rozlanego "cosia". Znajduje się on pod "wtykiem" do klawiatury:

Skoro o "wtyku" mowa - brakuje w nim pręcika/drucika na żółty kabelek. W jaki sposób mogło to wpłynąć na moją Amigę? Nie wciska mi się klawisz Z, F1 nie testowałam na razie, ale pewnie jest to samo co było, zamiast 6 albo wychodzi mi ^ albo nic, a gdy wpisuję komendę w Shell-u, to gdy włączyłam w Extras funkcję pokazującą klawiaturę, zauważyłam w niej, że jak wpisuję jakąkolwiek komendę, to Ctrl wariuje, przez co non-stop zmienia mi litery z małych na duże i na odwrót (ale i tak przy pisaniu pojawiają się tylko duże - poza tym myślałam, że zmienianie liter to domena Caps Locka), po chwili wciskania go uspokaja się, ale i tak nie da się pisać normalnie, np. przy wciśnięciu spacji (czasem wystarczy następna litera) cała komenda się resetuje. No cuda się dzieją przy pisaniu. Najciekawsze jest to, że w grach nie ma takiego problemu (ale Z dalej się nie pokazuje).
PS.: Nexus2001 pytał się czy mam oryginalną stację dyskietek - jednak mam, przy większym rozkręceniu widać te sześciokątne podpórki ![]()
Akurat takie rzeczy to ja wiem, nie jestem aż tak... małowiedząca ![]()
To bardzo dobrze, że działa bo zdobyć folię klawaiatury jest dosyć ciężko, a co do tych klawiszy to spróbuj je długo przytrzymywać ja mam tak w atari 65xe litera "N" mi nie chodzi zawsze po włączeniu komputera lecz jeśli przytrzymam długo i dość mocno klawisz to zaczyna śmigać aż miło.
Zawsze mam więcej szczęścia niż rozumu (akurat tutaj dobrze pasuje to określenie) ![]()
To fajnie, widać miałaś szczęście :)
Dobre wieści: klawiatura już działa tak jak dawniej, w sensie dalej nie chodzą te klawisze co nie chodziły, a reszta sprawna, choć już nie grzebałam w niej. Reset również już działa. Ucieszyło mnie to
Widocznie wyschła po spirytusie. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale ważne, że działa ![]()
Nie, nic takiego nie zauważyłam.
No, to ja niestety nie pomogę. Zastanawia mnie, czy stacja w tej A500 jest oryginalna. Czy ona ma na stałe przykręcone takie złote sześciokątne wkręty, służące za podpórki?