Chodzi mi o starą grę, myślę że sprzed jakiś 10+ lat. Z tego co pamiętam:
- gra osadzona w realiach fantasy;
- każda jednostka miała licznik zabitych; za odpowiednią ilość następował awans, i np dostawała złotą zbroję i symbol tarczy na obrazku jednostki;
- ekran ładowania się gry: witraż przedstawiający rycerzy, wodę, smoka, który z czasem wraz z % przybierał kolor;
- startuje się posiadając "króla", który może tworzyć podstawowe budynki, po jego śmierci kończy się gra;
- nie ma surowców, jest jedynie mana, która zależy od ilości posiadanych specjalnych budynków, które można stawiać na świecących na ziemi punktach;
- jednostki i budynki "przywołuje się" lub też "wyczarowuje" - tworzą się one z czasem, powoli uzyskując swój kolor - na początku jest widoczna tylko niewyraźna sylwetka, poźniej się materializują;
-jeśli przerwie się tworzenie jednostki lub budynku, powoli zaczyna znikać;
- były tam 4 rasy: ludzie (król - wyglądał jak zwykły stereotypowy król), nieumarli (blada twarz, czarny płaszcz), dziwna zbieranina dzikich stworzeń (jedyny latający król, a raczej królowa), oraz coś w stylu atlantydy (król umiejący pływać);
Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc, grę pomimo upływu lat pamiętam dość dobrze, ale niestety zupełnie nie mogę przypomnieć sobie tytułu... :(
Specjalnie się zarejestrowałem, żeby odpowiedzieć, może trochę po czasie ale poszukujesz gry Total Annihilation Kingdoms :) Jestem w 100% pewny że o nią właśnie chodzi. Świetna gra, też do niej wracałem po czasie.