Od dłuższego czasu poszukuję starej gry z dzieciństwa na GameBoy Color. Niewiele z niej pamietam ale postaram sie opisac jak najdokładniej. Widok jest z góry. Wcielamy się w postac chyba wiewiórka albo inny rudzielec z duzym ogonem, początek gry ma się zaczyna mniejwiecej tak ze czarny charakter porywa nasza siostre, ukochana kogos waznego. I biegamy sobie po planszach westernowych pustynnych strzelamy z procy i probujemy ją odzyskac, mamy swobode dzialania mniej lub wiecej. Mam nadzieje że ktoś skojarzy, licze na pomoc.
Tak to jest to dziękuje serdecznie za pomoc :)
A może Conker Pocket Tales
Nie ale podobne zwierzątko, widok był z góry jak w GTA1 albo Zeldzie.
Hmm może Mr Nutz ?