Dzień dobry wieczór,
poszukuje gierki w którą grałam w okolicach pierwszych lat 2000. Izometryczny widok na plansze w której trzeba było zjęść odpowiednio dużo woców żeby przejść dalej. Jednocześnie trzeba było unikać mrówek które mogły chodzić z różną prędkością i nas zjadały. Główny bochater(ka?) miał czerwone włosy. Gra raczej dla dzieci a to co ją wyróżniało to motyw że gdy przeszło się po zielonym polu trawy wydeptywało się ścieżke po której potem mogły chodzić mrówki czy inne robale.
Będe wdzięczna za próby odnalezienia