Witam. Będąc małym dzieciakiem strasznie lubiłam gierkę, w której chodziło się jakimś ludzikiem po labiryncie. Zbierało się klucze różnych kolorów i można było wtedy otwierać drzwi o tym samym kolorze co klucz co umożliwiało przechodzenie do dalszego etapu gry. Na drodze schodziło sie po różnych drabinkach. Był lasery które zabijały, trzeba było włożyc kask. Chodziły też rózne inne pająki itp które można było zabić. Nie pamiętam tytułu tej gry... pomozcie proszę :)
nie na bank to nie ta gra
gierka to Montezuma's Revenge ??