Byłem wtedy młody i stosunkowo mało z niej pamiętam. Gra była gdzieś z roku 1996 - 2002 max. Wiem, że głównym bohaterem był jakiś facet którym się sterowało. Gra zaczynała się w wiosce. Klimat był bardzo ponury. Na początku rozmawiało się z jakąś kobietą. Potem nagle wszyscy w miasteczku zmieniają się w posągi z kamienia. Można chodzić po miasteczku, wchodzić do domów. Pamiętam że w jednym znajdujemy nóż którym możemy walczyć z dziwnymi potworami które łażą po planszy na której jest bardzo ciemno, rosna jakieś drzewa itp. Pamiętam jeszcze jakieś urywki z gry. Taki jak potwór odsyła kruka który leci w kierunku lasu, lub gdy przechodziło się przez mostek też wyskakiwał potwór. W pamięci zapadło mi też moment kiedy z kibla wyskakiwal potwór :d . Nie mogę sobię za nic przypomnieć tytułu. Jeśli ktoś pamięta tą grę proszę napisać, byłbym niezmiernie wdzięczny :3
Zamiana w posągi, wioska. To mi pasuje do Terranigma, ale to jRPG, a nie horror :D.
Gdyby zamiast zamiany w posągi, była zamiana w Zombiaki - pomyślałabym, że chodzi o Resident Evil (zwłaszcza dwójkę).... tymczasem kojarzę taki motyw - ale z jakiegoś filmu-horroru... i nie pamiętam jak to się nazywało... podłączam się więc do pytania. :-)