Była to gra 2d z kamera boczna jak w standardowych np wormsach bardziej gra zręcznościowa polegała na tym ze sterowales chłopcem który miał kilof lub łopatę i młotek kilofem kopał dziury w które spadali przeciwnicy a młotkiem je zakopywał pamietam se w pierwszych etapach gry oponentami były skrupki od jajek którym wystawały tylko kurze stopy etapów było mnóstwo na końcu zawsze był boss po czym przechodziło się do całkiem innej lokacji np na statku pirackim lub pod woda gry nie dało się zapisać i każda smierć powodowała przechodzenie gry od nowa pamietam tez ze dziura która nie została do końca wykopana zostawała zasypywana przez przeciwników gdy przeciwnik wpadł w dołek to po pewnym czasie mógł się z niego wydostać na późniejszych etapach gry zdobyć można było lepszy sprzęt do kopania lub zakopywanie dziur pamietam tylko tyle jeszcze ze przy uruchomieniu gry pojawiał się blond chłopak młody na niebieskim tle jeśli dobrze pamietam. Z góry dzięki za pomoc