Stara gra fabularna/rpg
Witam, poszukuje starej gry z dzieciństwa, prawdopodobnie z 2002 roku, chociaż nie jest to pewna data. Moja pamięć opiera się głównie na wyglądzie lokacji, chociaż rozpoznaje częśc lore, a także pamiętam jedna nazwę broni i kilka faktów, postaram udzielić szczególnych informacji, bardzo zależy mi na jej odszukaniu.
1. W grze można było wybrać na start jedna z (prawdopodobnie 3 postaci) pamiętam, że jeden z bohaterów był łysy, wyglądał trochę jak mnich.
Początek gry rozpoczynamy w palącym się miesiecie, w którym są jakieś potwory, chyba zielone, a może brazowowawe. W późniejszym etapie wracamy do tego miasta, w którym potwory zmieniaja się na jakieś trudniejsze. W tym samym mieście, w pewnej dzielnicy/ zaułku znajdujemy bezpieczna lokalizację, będąca takim miejscem z npctami u których możemy kupować bronie, u każdego innego rodzaju. Wiem, że pierwszy npc, do którego udamy się na dół ma jakieś kijki,a npc na prawo od niego broń palną etc. Wiem, że w grze znajdowała się dubeltówka, od gracza zależało jakie bronie będzie sobie kupował, ale dana broń wymagała rozbudowy danej statystki. Mieliśmy także dwa przyzwańce, jeden był jakimś zielonym stworem, a drugi niebieskim czymś w kształcie (chyba) oka
Lokacje, które pamiętam:
1) płonące miasto na start
2) lokacja z ogniskiem nocą, w której było dużo npctow walczących z jakimś mini bosen, i my jakby dołączaliśmy do nich i im pomogliśmy w trakcie walki
4) charakterystyczny most przed lokacja zamku, na którym tez było dużo npctow takich, które nas nie atakowały
5) pierwszy taki poważny boss, był w lochach tego zamku, nie wiem dlaczego ale ta lokacja jego nazywała się chyba kuźnia czegoś. Ten boss z mojej pamięci wyglądał tak jak jakis upior, dementor, coś w tym stylu.
W grze tez była taka lodowa lokacja
Pamiętam tez walkę z głównym bossem i jedyna część loru gry. Ten boss mówi nam że był jakiś wybraniec, ale on zawiódł. Pamiętam, że wcześniej pokonane boss umieszczamy w jakiś kregach/piedestałach i walczymy z tym głównym, który chyba wygląda jak człowiek i wtedy jak go pokonamy jest koniec gry.
Wraz z kuzynem nazywaliśmy ją kółeczko, ponieważ ikonka uruchamiania jej była właśnie w kształcie kółka, a jej kolory mogły być w odcieniach od zieleni, do niebieskiego, poprzez morską zieleń, ale to nie jest pewne.
Obecnie mam 19 lat, a w grę grałem jeszcze w przedszkolu, gdy mialem jakieś 5-6 tata kupił nam wtedy kilka gierek, w tym gothick 2 i neverwinter forgoten realms, które były z 2002, dlatego ta data jest najpewniejsza.
Jeżeli chodzi o grafike, ciężko mi ja określić, ponieważ zapewne zapamiętałem ją lepsza niż była, ale jest trochę w klimacie divine divinity. Nie do końca, ale trochę tak. Patrzymy na postać z góry to z pewnością. Możemy ruszać się w różnych kierunkach, jesteśmy ograniczeni mapa/lokacjami.
W grze była bron palna, broń biała, łuki, jakieś laski i coś tam chyba jeszcze. Wszystko mogliśmy kupować w tej lokacji, o której wczesniej wspominałem. Chyba mogliśmy się do niej teleportować w każdym momencie, ale nie jestem pewny, czy nie bylo jakiś ograniczeń co do tego. Gra miała trochę mroczny klimat, nie była cukierkowym fantasy z tego co pamiętam.
2023-02-19 01:06:56