Gra polegała na tym, żeby odbudować miasteczko w dolinie, która była na początku pusta, a ściany były pionowymi górami i jedynym wyjściem była zamknięta furtka. Po jednej stronie doliny był dom starca, do którego na początku mieliśmy się udać, żeby otrzymać klucz otwierający wejście do jaskini po drugiej stronie doliny, w której były "potwory" (chyba) i musieliśmy je wszystkie powybijać, żeby ukończyć poziom "chyba". W jaskini mogliśmy znaleźć też czasami źródełka, które Nas leczyły. W jednym z leveli, już w jaskini była króciutka scenka, w której widzieliśmy postać patrzącą ze zdziwieniem na zwierzątko, które po chwili uciekało w stronę ściany, a po chwili zniknęło. Po ukończeniu kilku poziomów w podziemiach dostawaliśmy punkty, które mogliśmy zamienić na budulec (koryta rzek, ścieżki, mosty, domy, ogrodzenia, drzewa), żeby odbudować miasteczko. Grałem w tę grę na PS2.
Prooooszę o pomoc!
Tak, dziękuję <3
Może Dark Cloud?
Dodatkowy opis z innego forum na temat tej gry:
Grałem w nią około 2003roku. utkwiło mi w pamięci, że gra zaczynała się filmikiem, na którym gracz widzi jakichś kapłanów, odprawiających dziwny rytuał, i chyba denerwują jakiegoś grubego bardzo boga, który zjada tych kapłanów. Jednocześnie pokazana jest wioska, w której trwa zabawa w nocy, tańce etc.; biegnie jakiś chłopiec, który później jest głównym bohaterem; idzie on do jakiejś dziewczyny, i razem wybierają się na ten festyn.. nagle ten gruby bożek niszczy z nieba ogniem całą wioskę - ocalał tylko ten chłopiec, który budzi się na środku jakiejś pustyni, otoczonej skałami, i chyba nic nie pamięta - przychodzi do niego jakiż czarodziej, coś mu mówi, po czym ten chłopak ma zejść do tych jaskiń, i zabijać tam dziwne potworki - szkielety, zbierać skrzynie etc., później może budować powoli wioskę czy coś takiego.. Kamera jest taka, że widzimy postań przed sobą.. Kolory takie bardziej piaskowe były.. Nie pamiętam czy można było postacią czarować, ale na pewno walczyć - zdobywało się w skrzyniach bronie..