W grze chodziło się małym ludkiem, który wystrzelał linę w kolejne "wysepki" na wyższych poziomach i wspinał się po niej- chodziło o to żeby dostać się na samą górę, ale co było na górze to już nie pamiętam.Do dyspozycji była broń(jakiś "paralizator")którym można było z bliska poczęstować przeszkadzających we wspinaczce potworków-chyba krokodylków, które trafione zatrzymywały się na kilka sekund i trzęsły się w miejscu.- grałem w to w salonie gier około 1990roku...:)
Będę szczęśliwy jak diabli jak ktoś coś podpowie!!!! pzdr wszystkich graczy!