Jestem tu nowy więc witam wszystkich serdecznie. Poszukuję gry w którą grałem w dzieciństwie na c64. Był sobie mały szary rycerzyk z białem nożem. W grze wchodziło się po grabinkach na koleny poziomy gdzie rzucało się tym nożykiem w jakieś latające smoki, można było zbierać życie (życie to był chyba taki biały, świecący kawdracik z literką E), można było znależć topór, przeskakiwało się przez ogień. Na samej górze zawsze walczyło się z jakimś mocniejszym przeciwnikiem - jednym z nich na pewno był duża, biała czaszka, która jak otwierała szczęke to wypuszczała pioruny w gracza. Jak sie to przeszło to był koleny etap. Polegał on na tym samym. Całośc była utrzymana w scenerii zamku. Obok planszy zawszy był taki pionowy długi pasek życia. Dzięki za odpowiedzi