Ostatnio znów naszła mnie nostalgia i wydaje mi się, że na tylnej okładce "MDK" z wydania "Extra Klasyka" (niestety już go nie posiadam) było napisane, że jest to pierwsza gra, w której przybliżanie ekranu (tzw. zoom) stało się możliwe bez utraty jakości grafiki, potocznie mówiąc - pikselozy.
Czy jest to prawda, czy był to jeden z tekstów na zasadzie "reklama dźwignią handlu"?
W "The Settlers" (1993) i "The Settlers II" (1996) chyba też było przybliżenie wybranego fragmrentu ekranu w oddzielnym okienku. W przypadku jedynki to nawet trudno mówić o pogorszeniu jakości, bo sama gra była mocno "pikselowata".
Szczerze to nie wiedziałem o tym klawiszu z Quake'a i pierwsze o tym słyszę. Co do MDK, to też nie znajduję w internecie informacji o tym przybliżaniu obiektów, ale może dziś już mało kto pamięta o tym fakcie.
Z tego co pamiętam to w pierwszej części Quake'a był pewien klawisz umożliwiający przybliżanie obiektów z odległości też bez zepsutego obrazu tyle że ten klawisz był dobrze ukryty więc często bywał niezauważony więc możliwe że twórcy MDK po prostu nie byli tego świadomi że już wcześniej coś takiego było.