Będzie bardzo nieszczegółowy opis, ponieważ grałam w tę grę parę razy za dzieciaka. W grze wcielaliśmy się w ludzika z różową głową, którą można było "strzelać" (postać waliła głową do ziemi jakby głową była galaretka), grafika była 3D. Nie była to gra pierwszoosobowa, patrzyliśmy na plecy postaci. Pamiętam też, że gra liczyła naszej postaci kroki. Nie był to jakiś limit, po prostu liczyło. Postać też czasem krzyczała "móóóózg". Pamiętam, że jednym z bosów był wielki złoty posąg, coś na kształt "Świętej krowy". Była to chyba przygodówka. Mam nadzieję, że ktoś skojarzy tę grę, bo szukam bez skutku już parę lat... Pozdrawiam :)
Brzmi trochę jak Earthworm Jim 3D, ale nie pamiętam, żeby było tam zliczanie kroków - jak niestraszny Ci angielski to polecam uderzyć z tym na /r/tipofmyjoystick
Sam lubię tam wchodzić i nuż komuś uda się pomóc, dziś napisałem post z pytaniem o grę z dzieciństwa i dostałem poprawny typ (Grouch) po 4 minutach - dlatego też trafiłem na ten serwis, bo ciężko dostać wersję nieocenzurowaną.