Kiedyś zakładałem podobny temat, ale nie jestem pewny czy na tym forum. Chodzi o sztuczki i błędy w starych grach. Napiszę te, o których pamiętam - choć trudno mi powiedzieć, czy wszystko można nazwać zamierzonym błędem twórców.
1) MDK - pierwsza część gry i początkowy poziom. Z tego co pamiętam, jest tam motyw szklanej pancernej szyby, którą można zbić granatem ręcznym. Jeżeli cofniemy się za "trójkątną bramę" i pozostaje ona otwarta, a rzucimy tym granatem, to szyba się zbije. Niemniej jednak, spadnie nam wtedy darmowy kolejny granat. Gdybyśmy zrobili to po przejściu przed "bramę", to wtedy tak się nie stanie.
2) Dark Colony - jeżeli wróg zniszczy naszą bazę, to przegrywamy. Jeśli jednak zapiszemy szybko stan gry, a następnie go wczytamy - możemy grać dalej. Ma to sens w przypadku, gdy np. zostaje nam spora armia + np. potężny artefakt poza naszą bazą i wtedy możemy zaatakować bazę przeciwnika. Nadal możemy również wygrać wtedy rozgrywkę :-)
3) Desperado - pod koniec gry pojawia się główny boss, którego widzimy "z góry". Istnieje możliwość użycia snajperki Doca i wymierzenia w niego celem zlikwidowana go. Widzimy wtedy automatyczne "ujęcie" całego poziomu HP - bodajże aż 10 000. Mimo to, gra się nie kończy, a potem i tak staczamy rozgrywkę z bossem.
4) Stare przygodówki typu "Kajko i Kokosz" albo "King Quest V" - tam akurat była masa błędów, bo zapomniało się jakiegoś przedmiotu i potem trzeba było cofać się do jakiegoś sejwa albo do początku gry.
Settlers 1 - gdy zaatakuje Cię przeciwnik i ostatni Twój żołnierz zostanie pokonany to zanim żołnierz przeciwnika wejdzie do środka strażnicy, zmień budowlę strażnicy na inny budynek. Strażnica się zacznie palić i powstanie nowy domek ale nie stracisz terenu i innych budynków przy okazji.