Fajna gra, wymagająca myślenia. Trzeba zniszczyć wszystkie klocki (można je poznać po innym kolorze niż murek), a na koniec dojechać do wyjścia. Po drodze trzeba było też uważać na 'węże' i wrogie czołgi, które chciały ciebie zniszczyć. Klocki można zniszczyć, jeśli między klockiem a naszym czołgiem min. 1 pole przerwy (dlatego wymaga myślenia). Na całe szczęście można było ustawić niezniszczalność przed grą, co ułatwiało zadanie - zwłaszcza w dalszych planszach. Jednak gry nie można ukończyc (przynajmniej tej wersji na kasecie na c64), bo na którejś planszy był błąd i nie można było chyba zniszczyć któregoś klocka (przypominam o odstepie dla strzału). Jak ktoś chce zagrać, żeby pograć - proszę bardzo, może niebędzie wspomnianego błędu? Powodzenia w kończeniu gry.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Czołg w labiryncie.