Oto mamy zabawę dla prawdziwych twardzieli. Brak dobrego refleksu, to śmierć po przebyciu dwustu metrów. Najtrudniejsze warunki klimatyczne, najbardziej zażarci wrogowie i Ty - sam jeden, bez żadnej pomocy.
Masz do wypełnienia trzy misje bojowe w trzech różnych rejonach świata - na azjatyckiej pustyni, w dżungli i za kołem podbiegunowym. Jak zwykle bywa, tam „na górze" udają, że nic nie wiedzą. Jeśli się nie powiedzie, możesz liczyć jedynie na miejsce w rejestrze „zaginionych w akcji".
Każda z misji wymaga innych umiejętności. Aby ukończyć zadanie musisz dotrzeć we wskazane miejsce i zniszczyć je lub coś z niego zabrać. Jest też akcja mająca na celu uwolnienie jeńców z obozu w dżungli (skąd my to znamy?).
Wybór środków rażenia jest duży: od AK47 aż do lasera. Można jeszcze natknąć się na apteczkę regenerującą siły lub radiostację, dzięki której wznawiasz misję w tym samym miejscu, w którym Cię zabito (normalnie każdy etap zaczynasz od samego początku).
Oczywiście jest też kilka elementów wkurzeniogennych. Twoi przeciwnicy przemieszczają się dużo szybciej od Ciebie, a wystarczy, by musnęli Cię ramieniem, by Twoje siły spadły o połowę. Na dobrą sprawę, nie muszą wcale strzelać, dlatego szanse na pomyślne zakończenie misji spadają drastycznie. No i jak się tu nie zdenerwować?! Muzyka jest na poziomie Amigi, ale grafika - raczej kojarzy się ze Spectrum. Pomimo to, życzę Ci dobrej zabawy.
Zobacz także:
Polski Rambo
Arnie
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Arnie.