O ile gry można podzielić na sensowne i bezsensowne, to Battle Chopper należy z pewnością do tej drugiej grupy. Jedyną przyjemną rzeczą w tej grze jest rzeczywiście niebrzydko wykonany helikopter bojowy, wyposażony (przez piratów) w nieskończoną ilość energii oraz nieprzebrane ilości rakiet powietrze-ziemia i taśm z pociskami do działek.
Ekran jest podzielony na dwie połowy: na jednej z nich widać rzeczony helikopter lecący na niskim pułapie oraz działa przeciwlotnicze i czołgi strzelające, jak się łatwo domyślić właśnie w helikopter. Na drugiej połowie widzimy natomiast celownik radarowy; naprowadzając przesuwające się na skutek ruchu drążka dwie linie celownicze na sunące powoli punkty (symbolizujące z kolei wymienione wcześniej działa i czołgi), jesteśmy je w stanie niszczyć korzystając z działek lub rakiet. Pod spodem celownika wyświetlana jest tablica informacyjna jakiej broni aktualnie używamy.
Battle Chopper będzie zapewne doskonałą grą dla wszystkich miłośników karabinów maszynowych, rakiet, huku i strzelania do wszystkiego, co się porusza. Jedną rakietą dobrze wycelowaną można zniszczyć np. trzy naziemne punkty obronne, pod warunkiem, że znajdują się one w rozjaśnionym polu celownika. Gra ta przypomina mi trochę SUICIDE STRIKE, z tym, że Battle Chopper nie wymaga nawet zręczności w manewrowaniu helikopterem.
Zobacz także:
Battle Chopper
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Helikopter.