Battle Master

Battle Master
Producent i rok wydania:
Personal Software Services (PSS) 1990
Platforma:
Amiga
Porady:
Pobierz grę
(0.539 MB)
Gra także w wersji:
PC - Battle MasterAtari ST - Battle MasterGry bez emulatora - Battle MasterNintendo SNES - Battle Master

Ocena: ( 0 / 10 )
12345678910

Głosów: 0 Pobrano: 16 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!
Battle Master: Battle Master Battle Master:  Battle Master: Battle Master Battle Master: Battle Master Battle Master:

Recenzja - BM

BM

Battle MasterLas Dullham był odległy zaledwie o kilka rzutów oszczepem. Nisko płynące chmury o barwie ołowiu przewalały się ponad pióropuszami drzewiastych paproci. Z wolna zapadał zmierzch. Było gorąco i parno. Wojownicy w skórzanych półpancerzach mieli twarze i ramiona błyszczące od potu. Pod Ich stopami uginała się bagnista łąka. Na czele oddziału szedł wysoki jasnowłosy rycerz w srebrzystej kolczudze z długim obosiecznym mieczem w ręku. Pośród pobliskich zarośli przemykały się przyczajone sylwetki orków o połyskujących czerwono ślepiach. Ponad oddziałem śmigały raz po raz pierzaste strzały słane przez ukryte w kępach olch poczwarne karty. Na odległych wzgórzach Axehead Hill wysoko wzbijały się podświetlone dymy sygnałowych ognisk.

Jasnowłosy rycerz zatrzymał się pośrodku podmokłej polany przy wielkim obumarłym drzewie. Oddział natychmiast przystanął formując kolisty szyk obronny. Dalsza droga do Trollford wiodła przez oblany wodami przesmyk przegrodzony dwoma wbitymi w ziemię skrzyżowanymi włóczniami. Na ich ostrzach tkwiły zatknięte głowy dwóch zaginionych zwiadowców oddziału.

Raptem leśny zgiełk w jednej chwili umilkł i zapadła cisza. Jasnowłosy rycerz począł niespokojnie wypatrywać. Od strony Axehead Hill z wylotów skalistych wąwozów zaczęły wysypywać się jak rozerwane paciorki naszyjnika błękitne, rozmazane ruchem sylwetki. Szybko przybliżały się, ogromniały w oczach. Słychać było potężniejący szum błoniastych skrzydeł. Były to drapieżne ważki giganty. Kierowały się do ataku na oddział. Równocześnie z zaroś/i poczęli wysypywać się krwiożerczy orkowie.

Jasnowłosy rycerz rzucił krótki rozkaz. Na pierwszą linię szyku wysunęli się wojownicy z mieczami. Uderzyli z impetem na hordę orków. Pod ich osłoną w drugiej Unii napięli cięciwy łucznicy i poczęli szyć strzałami w atakujące z góry błękitne ważki. Rozpętała się zacięta walka. Z obydwu stron wykruszały się szeregi walczących jednak powoli górę w niej poczęli brać ludzie...

Jest to zaledwie niewielki ułamek setek barwnych scen gry Battle Master, jednego z produktów softwarowej firmy P.S.S.
Battle Master jest hybrydą gry strategiczno-zręcznościowej, której założenia można porównywać zarówno z Dungeon Master jak i z Bloodwych. Adresowana jest głównie do nastolatków, ale również do tych wszystkich, którzy z mieczem w ręku pragną przebijać się do gniazda zła poprzez baśniowe krajobrazy królestwa orków, karłów i elfów.

Założenia programu są dość szablonowe. Wcielasz się w rolę bohatera wyruszającego na podbój królestwa zawładniętego przez ciemne moce. Wybór herosów jest duży: od rycerzy, poprzez kupców i złodziei, aż do czarowników. Jednakże z równym powodzeniem możesz wybrać postać z bogatej galem orek, karłów lub elfów, by walczyć przeciwko dobru. Umożliwia ci to górna część startowego menu opcji. Dolny fragment zawiera rysunek klawiatury twojego komputera. Ta właśnie część menu służy do wygodnego zdefiniowania klawiszy sterowania, gra w przypadku, jeśli postanowiłeś oszczędzać swoją wysłużoną mysz.

Ekran opcji służący między innymi do karmienia żywnością zarówno bohatera jak i oddziału nosi nazwę INVENTORY. Jest on wywoływany ikoną symbolizującą skarby. Na ekranie tym możesz poza tym dokonać szczegółowego przeglądu: broni, zbroi, pożywienia i innych przedmiotów. Dysponowanie nimi zależy tylko od ciebie — do tego masz zespół czterech ikon symbolizujących wybór podręcznego uzbrojenia, konsumpcję jak i przepadek przedmiotu. Na ekranie tym możesz ponadto odczytać posiadaną ilość złotych monet oraz kondycję fizyczną pokazaną w punktach, w stosunku do wartości maksymalnej dla danego etapu.

Kolejny ekran nosi nazwę PARLEZ i jest uruchamiany ikoną o tej samej nazwie. Umożliwia on odpłatne werbowanie wojowników do twojego oddziału oraz zakup wolnego przejścia do następnego etapu gry bez walki. Niestety — ten zespół opcji rzadko bywa dostępny. Korzystając z FREE PASSAGE trzeba pamiętać, że nie zdobywamy wtedy potrzebnych zapasów żywności i złota. Wykorzystując opcję BUY TROOPS do werbunku wojowników dobrze jest pamiętać, że zbyt wielka ich liczba sprawia kłopot. Jednakże przejście przez niektóre etapy jest wręcz niemożliwe bez dysponowania odpowiednim oddziałem.

Grę zaczynasz w Axehead Hill, gdzie, przy użyciu miecza musisz rozprawić się z hordą orków. Czynisz to zarówno na terenie otwartym jak i w podziemnych siedzibach tych zielonoskórych bestii. Na tym etapie gry dobrze jest szanować swe siły i starać się wybić część orków strzelając do nich z łuku poprzez rzekę.
Zwycięskie rozstrzygnięcie w Axehead HIN zakwalifikuje cię do kolejnego etapu zmagań, którym może być opanowanie Dullham lub Donna Delve. Ja wskazaniem strzałki i ikoną TRAVEL wybrałem Dullham, po rozgromieniu którego program dopuścił mnie do Trollford. Kolejne zwycięstwo umożliwiają boje w Dullmouth.

W każdym z etapów gry miej szeroko otwarte oczy i zbieraj w opanowanych przez siebie miejscach broń, złoto, a nade wszystko żywność. Spożywanie tej ostatniej przysporzy ci traconych w walce sił, co jest podstawowym warunkiem przetrwania w grze. W jej trakcie nagrywaj na czysty, sformatowany dysk każdy etap. Nieustannie kontroluj stan swoich sił przez wybranie ekranu INVENTORY. Pobieżną kontrolę twej kondycji możesz również dokonywać na ekranie głównym, poprzez obserwację długości czerwonych linii pod wizerunkiem bohatera. W razie większej utraty sil w walce bezlitośnie przerywaj spacją akcję gry i uzupełniaj siły pożywieniem, aż do maksymalnej wartości punktów dostępnych w każdym z etapów.

Uprzedzam, że niekiedy operacja ta nie wystarcza i zostajesz pokonany przez wyjątkowo silnego przeciwnika lub kilku przeciwników naraz. W związku z tym staraj się likwidować swoich wrogów na odległość.
Zwycięstwo w początkowych etapach gry nie sprawia większego problemu. Stopień trudności walki wzrasta nieznacznie w czasie zdobywania The Lonely Isle Iron Home i Maggots Pitt. Jednak już po zwycięstwie w Dale River i Ridge Blind oraz dojściu do Wind Pass zaczynają się pierwsze kłopoty. Program zmusza do obmyślania taktyki walki odmiennej dla każdego etapu.

Po dojściu do The Black Hllls i The Blood Waste już wiesz, że nie należy zbyt głęboko zapuszczać się w gęste lasy. Wejście w pętlę przestrzenną to nic miłego. Nie należy także beztrosko korzystać z wygodnych dróg, bo często kryją one zapadnie. Nabędziesz ponadto doświadczenie w penetracji jaskiń tak, aby wyjście z nich nie wymagało resetowania gry.
Po zdobyciu Marsh Port the Scremlng Witos Wetwych i dojściu do The Sorcerers lale nabierzesz respektu, dla rosnącej odporności twoich przeciwników na ciosy. Jednocześnie program zaimponuje ci różnorodnością krajobrazów i scenerii.

Kiedy miniesz Westhaven Whlspering Degp i Brown Megea De mensę, jeszcze nie przypuszczasz jaka przeprawa czeka cię w Black Gorge Bowela. Aby zwyciężyć musisz kolejno wywabiać i likwidować przeciwników. Kiedy dojdziesz do wielkiego prostokątnego głazu musisz przesunąć go, aby otworzyć przeprawę przez bagna do dalszej walki. Potem skalnym przesmykiem trzeba przejść do siedliska pająków i stosować dalej taktykę starć w pojedynkę.

Kiedy osiągniesz Heils Gate nie licz, że program da ci odetchnąć. Jeśli po krwawych bojach dojdziesz do Helis Kitchen, przejdź natychmiast na sam dół ekranu i ukryj się za górniczym wagonikiem. Stąd likwiduj kolejno wszystkich orków. Następnie po wąskiej kładce przejdź poprzez morze płomieni i zgładź skorpiona broniącego dostępu do klucza w ognistej komorze. Kluczem tym otwórz ogromną kratę zamykającą dostęp do podziemi.

Kiedy zwyciężysz w Norholme awansujesz do Mount Fang. Tam zdobędziesz diamentową gwiazdę; przybliżysz się znacznie do wieży. Po zwycięstwie w Norholme ogarną cię wątpliwości, czy wybrałeś właściwą drogę do celu Mam nadzieję, że na to pytanie odpowiesz już sobie sam.

Autor: MPEK
Ocena: 12345 (0) | Głosów: 0 | Odsłon: 870
2010-07-02 18:18:47
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji BM.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: