Binky zawsze lubił bawić się z innymi małymi duszkami. Całymi dniami wyli w kominkach, przewracali naczynia w kuchni, gasili świece i zapalali je. Było jednak coś, czego nie mogli - straszyć ludzi swoją postacią. Takie straszenie było zarezerwowane jedynie dla starszych duchów. A tytuł dorosłego uzyskać jest bardzo trudno.
Wszystkie małe duszki muszą kiedyś iść do szkoły. Uczą się tam straszenia od podstaw, historii straszenia i wszystkich podobnych, bzdurnych przedmiotów, które w praktyce nie przydają się prawie nigdy. Starsi zawsze powtarzają, że aby być prawdziwym duchem, trzeba się przedtem dużo nauczyć.
Mały Blinky nigdy nie był prymusem, nie był też duszkiem głupim. Ot, taki sobie średni straszak. Pamięta, że pierwszego dnia w szkole, z nudów wystraszył samego prot. Drakulę. Mistrz długo nie mógł po tym przyjść do siebie a Blinky znalazł się od tego czasu na czarnej liście dyrektora szkoły.
Radosne lata szkolne skończyły się bardzo szybko. Teraz, od dorosłości dzieli Blinky'iego jedynie końcowy egzamin. Na jego miejsce wybrano jak zwykle mroczny i posępny zamek Drumtrochie. Oprócz Blinky'iego znajduje się tam śpiący człowiek i mnóstwo niebezpiecznych zwierząt, które tylko czyhają, by pozbawić duszka energii. Są wśród nich myszy, pająki, ślimaki i krwiożercze piranie. Przerażający to będzie spacer po komnatach ogromnego zamku. Jeśli jednak chcesz zostać duchem, to zapomnij o strachu i skup się mocno.
Oprócz własnych umiejętności, Blinky'iego wspomaga magia. Dzięki niej może się teleportować z miejsc, z których nie sposób wyjść konwencjonalnymi metodami. Do teleportacji wystarczy mały zwój pergaminu z wypisanymi na nim zaklęciami. Takie zwoje można znaleźć w wielu komnatach, tylko że to nie załatwia jeszcze sprawy. W jednej z komnat Blinky znalazł frapujący wierszyk. Oto i on:
Przepis na osiągnięcie zawrotnych wysokości.
Wrzucić do kotła butelkę ulubionego napoju musującego,
Trochę mąki, butelkę perfum (prezentu urodzinowego).
Na koniec rybka (z dala od domu).
Wszystko potrzebne do wspaniałego lotu.
Czy to już koniec tej historii okropnej?
Musisz powędrować jeszcze trochę. Tu właśnie nadchodzi rozwiązanie, Gdy dzięki czarom szybsze podróżowanie!
Hej, Blinky! To przecież bardzo proste. Już wiesz? Jeśli tak, to przyda Ci się jeszcze drugi wierszyk, który brzmi:
Przepis na pokonanie głębin. By stworzyć balon podwodny, Użyj składników w sposób mądry. Słodka, balonowa guma do żucia, Trytonowe oko, leżące bez czucia. Cylinder powietrza (przyda się pewnie),
I balast (tak smakujący cioci Ednie). Jeśli się tylko trochę ośmielisz, To wykorzystasz ten przepis.
Teraz to już dla Ciebie tylko bułka z masłem. Szybciorem wykonaj zadanie - jakie? Obudź śpiącego człowieka. Prawda, że to proste? Idź Blinky. Baw się dobrze.
Zobacz także:
Duch
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Binky.