Ta gra wymaga stalowych nerwów. Sterujemy duchem, który musi dmuchać w taki sposób, by mydlana bańka na planszy dotarł do wyjścia. Problem zaczyna się już od 2 rundy, bo przybywa różnych utrudnień, wystających czy wysuwających kolców, wyjście jest dość nisko itd. Bańka tylko dotknie sufitu, podłogi, bądź czegoś innego = puff, nie ma. I duszek musi zaczynać całą pracę od początku. Najgorzej, jak się jest już naprawdę blisko wyjścia i nastąpi skucie. W dodatku bańka nie staje w miejscu, jest na tyle lekka, że leci, gdzie ją podmuch ducha popchnie, więc nagle może okazać się, że frunie sobie w górę, albo nagle opada na dół i już, już grozi skucie. Więc trzeba się namęczyć, ale warto, a później pochwalić się innym, jak daleko się zaszło.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Bubble Ghost.