Gra wymaga od nas myślenia i zręczności. Na początku wybieramy poziom (a wygląda na to, że jest ich bardzo dużo), po czym pokazuje nam się plansza z kolorowymi kwadracikami i turlającą się po nich brązową kulką, którą sterujemy. Musimy bardzo uważać, żeby kulka nie spadła poza krawędź kwadratów, bo to oznacza, że musimy daną planszę zaczynać od początku, a kulka ma właśnie to do siebie, że się szybko rozpędza i czasem ciężko ją zatrzymać. Z tego też powodu ciężko jest nią sterować i kierować na te pola, które chcemy, żeby ona dotknęła.
Przechodzimy właśnie do zasad gry. U góry ekranu mamy zaznaczony kod, według którego kwadraty zmieniają swoją barwę. Jeśli kulka znajdzie się na kwadracie zielonym, ten zmienia się na niebieski, jeśli na niebieskim, zmienia się na żółty i tak dalej. Celem gry jest (na ile się zorientowałam) tak pokierować kulkę, żeby wszystkie kwadraty na planszy miały taką samą barwę. A kulka czasem robi takie zwroty, że gra wcale nie jest prosta.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Colora.