W grze Cosmox po raz kolejny mamy szansę spotkać naszego bohatera Freddy'ego.
Tym razem Freddy skacze po polu pełnym wież, które wciąż rosną wyżej i wyżej. Podskakując na wieży Freddy zmniejsza jej wysokość o jeden segment. Jeżeli w ten sposób spowoduje, że cztery sąsiednie (ułożone w kwadrat dwa na dwa) wieże będą miały tę samą wysokość to znikną one z powierzchni ziemi. Freddy szybko musi wtedy z nich zeskoczyć, bo inaczej skończy się to dla niego śmiercią. Cały czas trzeba o tym pamiętać, gdyż czasem zdarza się, że wieże wyrastając same wyrównają swoje wysokości i znikną.
W grze chodzi o to aby zlikwidować (przez zniszczenie wież) taką liczbę ich poziomów jaką liczą znajdujące się po lewej stronie klocki. Jeżeli to się uda, to przechodzimy do następnej planszy. Żeby jednak nie było zbyt łatwo, wszystko musimy zrobić w ciągu określonego czasu. Na domiar złego skakanie po wieżach jest bardzo męczące, więc co jakiś czas Freddy musi posilić pojawiającymi się na moment energetycznymi pigułkami. Oprócz tego od czasu do czasu można też znaleźć diamenciki dodające trochę punktów.
Całkiem ciekawy pomysł i wesoła grafika sprawiają, że każdy z przyjemnością sobie pogra, zwłaszcza że co kilka plansz zmieniają się tla. Swoją drogą ciekawe, co jest na końcu? Mnie nie udało się tam dojść...
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Freddy.