Są tacy szaleńcy, którym nie zależy już na pieniądzach, ale sławie i WŁADZY! Takim też jest dr Derrida, pracujący dla Genoq Biolabs w Singapurze. Jest rok 2021. Derrida - główny naukowiec Genoq, eksperymentując na genach wytworzył tzw. Neogeny - organizmy mające wszczepione agresję w stosunku do ludzi. Przez dłuższy czas Derrida wyprodukował 4 generacje tych organizmów. Kiedy stworzył ostatnią z nich - D/Generation, stracono kontakt z całą firmą, a co się wydarzyło w laboratoriach można tylko przypuszczać.
I oto w najmniej odpowiedniej chwili pojawiasz się Ty. Tak się składa, że jesteś gońcem i masz dostarczyć przesyłkę dla pana Derridy... Jak się niedługo zorientujesz, cały budynek Genoq Biolabs opanowały nieznane organizmy, system obronny działa jakby wykrył terrorystów, a o Derridzie nikt nic nie wie. Trzeba dodać, że rzadko kogo można spotkać - pracownicy są przerażeni, mówią coś o eksperymentach genetycznych. Nie masz wyboru - droga ucieczki odcięta. Musisz przebrnąć przez mnóstwo pomieszczeń, aby dotrzeć do tajemniczego Derridy.
Uważaj na podłogę, która w wielu miejscach podłączona jest do wysokiego napięcia. Omijaj peryskopy, skaczące czerwone piłki i ponurych facetów. Jak tylko znajdziesz laser, używaj go jak najlepiej, ale nie zabij niewinnych! Żeby otworzyć barierki uniemożliwiające wejście do następnych pokojów, szukaj na ścianach przycisków (niektóre z nich wyłączają peryskopy). Potrzebne będą też klucze i granaty. Wiele informacji uzyskasz dzięki terminalom i tym, którzy przeżyli. Za każdego uratowanego zyskasz jedno życie.
To świetna gra z rodzaju tych, które podziwialiśmy na 8-bitowcach. Ale nie tylko z sentymentu warto pograć - po prostu wciąga jak rzadko która najnowsza symulacja, przygodówka czy RPG.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Generacja D.