Był sobie komiks. Taki, jakich wiele. Ukazywał się jako tak zwane stripy czyli kilku obrazkowe paski w codziennej prasie. Dziwnym trafem zawojował serca grupy zapaleńców, którzy na jego podstawie postanowili stworzyć grę komputerową. Grę, która okazała się niemałym hitem, i której powstało, o ile się nie mylę. trzy części. Oczywiście, każda lepsza od poprzedniej, co dzisiaj nieczęsto się zdarza. Z tego co pamiętam, część ostatnia posiadała wprost oszałamiającą, jak na owe czasy, grafikę i niebanalną fabułę.
Nie gorzej jednak było z częścią pierwszą, którą staram Ci się właśnie przybliżyć.
Dan - to kosmiczny awanturnik, który ma zwyczaj mieszać się w rozmaite gigantyczne afery. Oczywiście, jak przystało na pozytywnego bohatera, zwykle ratuje świat od zagłady. Tak przynajmniej jest w grze Dan Dare. W trakcie zabawy wraz z nim przemierzysz labirynt podziemnych korytarzy i położysz trupem całą masę przeciwników. Jego jedyną bronią jest niewielki karabin... a także zręczność i inteligencja gracza nim sterującego. W sumie, całkiem miła rzecz.
Szczerze mówiąc, dzisiaj takich gier już się nie robi (choć sam Dan Dare miał wielu naśladowców), kogo bowiem może wciągnąć bieganie w te i z powrotem, co jakiś czas strzelając do wrogów lub rozwiązując niezbyt skomplikowane zagadki? Coś jednak w tej grze jest. Nie wiem, być może fabuła, może sama postać głównego bohatera, nieustraszonego awanturnika wplątanego w nieciekawe sytuacje? Któż z nas bowiem nie chciałby stać się właśnie takim nieznanym herosem ratującym świat? Gra niegdyś urzekała grafiką na bardzo wysokim jak na tamte czasy poziomie, a to dlatego, że była wyjątkowo kolorowa, a jednocześnie bardzo czytelna. Wtedy była to rzadkość. Z reguły robiło się gry albo niezbyt barwne albo całkowicie nieczytelne dla gracza. W Dan Dare jest inaczej - widać, że zadbano nawet o takie szczegóły, jak cień rzucany na bohatera przez niektóre przedmioty. Jeśli dodać do tego płynną i stosunkowo realistyczną animację, gra jawi się jako super-hit z przeszłości. Dan Dare to naprawdę kawałek solidnej roboty. Gra, w którą warto zagrać nawet dzisiaj, choćby ze względu na szacunek do autorów i ich pracy.
Zobacz także:
PILOT OF THE FUTURE
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Dan Dare.