Gierka jest prosta, jak budowa cepa. Naprawdę. Chodzi w niej o to, by lecieć przed siebie i strzelać w pojawiające się różnego rodzaju obiekty. Za każdy zestrzelony naliczane są nam punkty. Czasem zdarzy się, że jakiś fragment 'kosmiczny' jest tak ułożony, że okazuje się ślepym zaułkiem. Ale prawie przez cały czas lecimy prosto, nie wpadamy na żadne ściany. I taki ciągły lot po dość szybkim czasie zaczyna nudzić. No bo prócz tego, że tylko strzelamy i musimy pilnować, by ktoś nas nie skuł, nie ma nic innego.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Firefly.