Game Over II

Game Over II
Producent i rok wydania:
Dinamic Software 1987
Platforma:
Commodore 64
Porady:
Pobierz grę
(0.069 MB)
Gra także w wersji:
Atari ST - Game Over IIAmstrad CPC - Game Over IIPC - Game Over II

Ocena: ( 0 / 10 )
12345678910

Głosów: 0 Pobrano: 15 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!

Recenzja - Koniec gry !!

Koniec gry !!

Game Over 2 - mapa

„Gremia, Twoja gra skończona! Wyłaz, rozwalę Cię jak szczura!" — zakrzyknął krwiożerczy Arkos, gdy dopadł swego śmiertelnego wroga w skalnej pułapce na planecie Dolphas. Gonił go przez całą galaktykę i wreszcie go ma! Zemsta będzie krwawa. Niekończące się lata tyranii wywarły głębokie piętno na charakterze Arkosa, przywódcy rebelii.

Nie będzie miał on litości dla swego ciemiężcy...
Nie było jednak pisane, by zemsta dopełniła się teraz. Z nieba błyskawicznie spadł bojowy oddział istot zwanych Ar dec i obezwładnił Arkosa. Gremia natychmiast wyszedł z ukrycia, kazał spętać Arkosa i odesłać go na więzienną planetoidę Phantis.

Majorze Locke! Wszyscy znamy Twe męstwo. Wierzymy, że zdolny jesteś do największych poświęceń. Czy pozostawisz Arkosa na pastwę okrutnego Gremli? Czy pozwolisz, by umarł on w mękach, a jego lud wyginął bez śladu? Na pewno nie! Wyruszaj więc, każda chwila jest droga.

Locke nie wahał się długo. Prawie natychmiast wsiadł do międzygalaktycznego transportowca, zdążającego w kierunku najczarniejszych otchłani Kosmosu, gdzie znajduje się planetoida Phantis. Po dwóch godzinach żmudnych obliczeń znał już moment, w którym powinien oderwać się swym małym pojazdem od transportowca.

Gdy mała, świecąca wskazówka pokryła się z czerwonym punktem na tarczy chronometru Locke'a, ujął on dźwignię przyspieszenia i szarpnął do siebie. Niewielki myśliwiec, w sam raz do takich wypadów, zadrżał, buchnął ogniem i pomknął ku widniejącej w czerni brązowej Phantis.

Rosła ona coraz bardziej i po chwili wypełniła cały monitor myśliwca. System autonawigacji zamrugał kolorowymi lampkami i statek wleciał w atmosferę piane toidy - celu swej podróży.

Atomy pierwiastków tworzących tę atmosferę z błyskiem jonizowały się na powierzchni pojazdu, który ciął ją zmierzając ku powierzchni. Już tylko 700 mil.

Nagle do błysków tych dołączyły inne - wybuchy pocisków, które rozrywały się niebezpiecznie blisko myśliwca sterowanego przez Locke'a. Jednocześnie nadleciały dwie bojowe eskadry pojazdów Gremli. Lądowanie nie było łatwe - wrogie obiekty, choć rozrywały się po jednym strzale, skutecznie przeszkadzały w utrzymaniu kursu. Ale Locke, zaprawiony w bojach marines dał sobie radę i szczęśliwie wylądował.

Gdyby wiedział, co go tam czeka, zastanowiłby się, czy warto lądować w samym sercu bazy nieprzyjaciela. Minusów było sporo, zaś plus tylko jeden - baza była pusta. Jeśli oczywiście nie liczyć małego Ardeca, który po przylutowaniu dwóch oporników jak pies podążył za Locke'em.

Wędrując odpierali ataki żołnierzy Gremli, mało skuteczne, lecz mimo wszystko uciążliwe. Wejście do podziemi zostało zdobyte szturmem, broniący rozpierzchli się jak muchy.

Już na pierwszym poziomie podziemi Locke znalazł dziwny pistolet. Czy to nie pułapka? Nie było czasu myśleć. Wybuchający korpus nadbiegającego stwora potwierdził użyteczność pistoletu. Ardec został na zewnątrz, więc znalezisko będzie tym cenniejsze.

Po dokładniejszym rozejrzeniu się wokoło Locke znalazł magazynek protopocisków do pistoletu. Tak uzbrojony wędrował podziemnymi korytarzami, jeśli wędrowaniem nazwać można ciągłe składanie się do strzału.

Podziemne jezioro, dziwne pnącza i konstrukcje, wreszcie zakratowane wejście do więzień - to wszystko napotkał nieustraszony Locke w czeluściach Phantis, o której krążą legendy od wieków. On też miał stać się częścią jednej z nich.

Znaleziony medalion z napisem w nieznanym języku był bardzo ciężki. Mimo to Locke niósł go, gdyż wierzył, że przeczucie nie myli go. I nie zawiódł się. Wystarczyło podejść do kraty, gdy usunęła się ona z niegłośnym trzaskiem. Medalion był niepotrzebny, zaś bohatera czekała ostateczna rozgrywka.

Więzienia były wilgotne i ponure. Rowy z kipiącą cieczą i spadające bloki skalne przeszkadzały w wędrówce, lecz nie zdołały powstrzymać człowieka o nieustraszonym sercu. Tylko ten, w którego żyłach płynie krew pogromców kosmicznych potworów ma szansę na przebycie straszliwych lochów. Locke dokonał tego.

W ostatniej celi leżał przykuty do ściany Arkos. Pobyt w więzieniu wywarł widoczne piętno na jego ciele i duszy. Mimo to instynktownie poczuł zbliżanie się przyjaciela. Ten uwolnił go jednym ruchem plazmowego noża. Potem błyskawicznie wydostali się na powierzchnię, wsiedli do największego z pojazdów Gremli i odlecieli do domu, by nigdy tu nie powrócić.

„Co to za błysk, tam za nami?" — spytał Arkos, gdy byli już daleko. „A, zapomniałem Ci powiedzieć. To Phantis zamieniła się w obłok pyłu, który rozsypie się po całej galaktyce. Zostawiłem Gremli niespodziankę w magazynach paliwa do statków kosmicznych".

Autor: Mafia
Ocena: 12345 (0) | Głosów: 0 | Odsłon: 1107
2013-03-07 17:37:49
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Koniec gry !!.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: