Ocena: ( 9 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 7 Pobrano: 142 razy.
„Kiedy się jest bogiem, nie trzeba się tłumaczyć.„
Terry Pratchett
.jpg)
„Gods” firmy Bitmap Brothers, to z pewnościa na pierwszy rzut oka klasyczna amigowa platformowka. Na bohatera gry, śmiałka szukający sekretu nieśmiertelności (czyli stania się tytułowym „bogiem”), podczas jego wędrówki czyhać będzie wiele niebezpieczeństw: ruchome zapadnie, pułapki w postaci wystających z podłogi włóczni, nie licząc nieskończonych zastępów potworów ,pragnących jedynie unieszkodliwić naszego bohaterowi w drodze do upragnionego celu.Niełatwe zadanie, prawda? No ale w końcu nie każdy może być bogiem:)
Oprócz elementów zręcznościowych, można znaleźć w „Gods”, wiele fajnych pomysłów które znacznie uatrakcyjniły grę. Przede wszystkim, proste logiczne zagadki: klasyczne „znajdz klucz i otwórz drzwi”, załączanie dźwigni (nieraz w odpowiedniej kolejości), wciskanie ukrytych w ścianach przycisków, kompletowanie elementów układanki itd. – słowem fajny przerywnik od wyżynania zastępów wrogaJ Drugim fajnym patentem, jest możliwość skorzystania od czasu do czasu z zakupów w „sklepie” – można tu poprawić stan energii, kupić dodatkowe życie, no ale co najważniejsze ulepszać broń, którą miota nasz bohater w pojawiących się wrogów. Mamy tu wszystko, czego każdy szanujący się aspirant na boga powinien posiadać:) : sztylety (dagger), topory (magic axe), włócznie (spear) itd. -każda broń o innej sile rażenia i oczywiście co za tym idzie o różnej cenie.
Grafika w „Gods” jest bardzo przyjemna dla oka: wielokolorowe postaci (zarówno wroga jak i naszego bohatera), dodatkowo wystrój plansz, czerpiący garściami kultury antycznej, stwarza klimat tajemniczości, nieodkrytych pradawnych sekretów - to wszystko sprawia ogólne, bardzo dobre wrażenie. Grając dziś, po tylu latach od wydania gry ( to już 19!), można dodatkowo doznać uczucia melancholii i tęskonoty do starych amigowo-dyskietkowych czasów:). Jako minus możnaby uznać zbyt mała liczbę klatek animacji naszego gieroja jak i pojawiających się „przeszkadajek”.
Muzyki podczas gry.. prawie nie ma. Poza odgłosami walki, jedynie po zakończeniu , jak i na początku poziomu, można usłyszeć krótką melodię. Oprócz tego cisza. Szkoda, bo jakikolwiek motyw muzyczny w tle uatrakcyjniłby z pewnościa samą rozgrywkę. Dziwne to tym bardziej, gdyż w otwierającym grze intro rozbrzmiewa jeden z fajniejszych, szybko wpadających amigowskich motywów, produkcji Nation12 (dla niewtajemniczonych:pionierzy muzyki elektronicznej, pochodzący z Wielkiej Brytanii, lata 90-te) !
Podsumowując: przyjemna i wciągająca platformówka, jeden z pierwszych szlagierów Bitmap Brothers. Czekają na nas po trzy światy w każdym z czterech poziomów - a na końcu każdego, obowiązkowa walka z bossem. Zadanie nie należy do najłatwiejszych , jednak pewna doza zręczności i odrobina determinacji pozwoli w końcu osiągnać upragniony cel. Oczywiście, życzę powodzenia!
Pamietaj tylko że jeśli już w końcu zostaniesz bogiem, to nie niszcz, tylko buduj i ulepszaj świat!:)
Wcale nie przeszkadza mi brak muzyki podczas grania. Gra jest bardzo przyjemna dla oka i ucha ;) Szkoda, że nie powstała kontynuacja.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Gods.