Ocena: ( 6.67 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 3 Pobrano: 84 razy.
Wcielamy się w postac dzielnego szeryfa, który wbrew przeciwnościom losu postanawia stac na straży prawa i zabijac każdego przestępcę w swoim miasteczku (taki 'Sędzia Dredd', który nikogo się nie boi i nie bawi się w doprowadzanie przed sąd czy do aresztu, tylko od razu wydaje wyrok i wykonuje go na poczekaniu).
W sumie to cała fabuła. Każdy przestępca to człowiek (komputerowy - czyli tak naprawdę zlepek pikseli... jak zresztą cała reszta widoku gry) w ubraniu i z bronią, z której, o nic się nie pytając, chce zastrzelic naszego szeryfa. Za każdego następnego jest wyższa nagroda. W biurze szeryfa przeładowujemy broń (klasycznego, westernowego sześciostrzałowca). Miasteczko jest podzielone na wiele ekranów - nie tylko ulice, ale także jakieś ogródki (albo tylko 1) i wnętrza budynków, np. saloon (którego oczywiście nie mogło zabraknąc na Dzikim Zachodzie, czego nie można powiedziec o jego obsłudze) czy budynek grabarza z trumnami w środku. Brak personelu troszkę mnie zdziwił, ale przecież wtedy gra byłaby znacznie bardziej skomplikowana (w programowaniu i odczytywaniu przez komputer), przez co dłużej by się wgrywała i byłyby problemy z trafieniem w przestępcę.
Pisane na podstawie wersji z C64
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Szeryf na Dzikim Zachodzie.