Ocena: ( 7.5 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 4 Pobrano: 44 razy.
Z menu wybrałem RACE i pognałem. Nie minęło parę sekund, a mój samochód był rozbity, a ja bez szans na zajęcie przedostatniego, 32 miejsca. Próby trwały mniej więcej godzinę. Dopiero po tym czasie wpadło mi do głowy by zajrzeć do instrukcji. Z mrowia informacji wyłowiłem te najbardziej przyswajalne i trenowałem dalej. Z godziny na godzinę, z dnia na dzień, stawałem się coraz lepszy. Sukces osiągnąłem po trzech tygodniach, kiedy to zająłem 16. miejsce.
Sam wyścig obfituje w efektowne poślizgi, mijanki i zderzenia. Szczególnie te ostatnie cieszą oczy — przy pomocy opcji INSTANT REPLAY można powtórzyć ostatnie dziesięć sekund wyścigu z różnych ujęć kamery: zamontowanej na samochodzie, na trasie, w miejscu zderzenia, ponad torem itp. A potem wystarczy użyć opcji RESUME DRIVING i ruszyć w poszukiwaniu kolejnych przygód w pięćsetmilowym wyścigu.
Wyścigowy kołowrotek kręci się bez przerwy w lewo. Nasz bolid uzbrojony jest w mechanizm różnicowy, dzięki czemu pokonywanie lewostronnych zakrętów staje się łatwiejsze; również 9. stopniowe nachylenie toru na wirażach jest znaczną pomoce, szczególnie dla początkujących killerów szos. I tu jedyna przestroga: należy unikać wymuszonych wypadków — kontrolowanie pojazdu jest wtedy niemożliwe.
Uwagę w grze zwracają liczne opcje zawarte w menu. Jedna grupa dotyczy czystej jazdy: RACE, QUALIFY, PRACTICE. Druga zawiera opisane wyżej opcje „R": INSTANT REPLAY i RESUME DRIVING. Ostatnia z grup uaktywnia opcje dyskowe (FILE), wykonuje transfer do innej drużyny (TEAMS) lub wprowadza w zakamarki SETUP-a (włączenie wszystkich detali powoduje duże urozmaicenie wyścigu, a jednocześnie znaczne rozproszenie Twojej uwagi) - Jako opierzony kierowca polecam samochód LOLA/BUICK — jest idealnie sterowny i posiada całkiem rozsądne przyspieszenie.
Indianapolis 500, mimo pierwszych nieprzychylnych odczuć, wydaje mi się być grą bardzo dobrą. Posiada świetną grafikę zarówno na karcie EGA jak i VGA. Denerwujący może się wydawać dźwięk i wtedy należy przypomnieć sobie symulatory z lat 1984-86. To ostatecznie przekona do „lndy'ego".
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Indianapolis.