Ocena: ( 8.25 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 4 Pobrano: 82 razy.
Właśnie wróciłeś z zasłużonego urlopu, otrzymanego po wykonaniu Twojej ostatniej misji pod kryptonimem Desert Strike, w której uratowałeś świat przed nuklearną napaścią ze strony Mad Mana. Przyjechałeś do domu i rozłożywszy się wygodnie w fotelu włączyłeś telewizor. W wiadomościach podano informację, że na jednej z wysp nastąpiła eksplozja jądrowa, i do odpowiedzialności za nią nie przyznało się żadne państwo. Sytuacja była poważna! Natychmiast zerwałeś się, by zadzwonić do sztabu i dowiedzieć czegoś więcej. Nie zdążyłeś jednak nawet podnieść słuchawki, gdy rozlegli się dzwonek telefonu. Podniosłeś słuchawkę...
- Kapitanie, natychmiast zgłosi się pan w Białym Domu. To ROZKAZ!
Za eksplozję odpowiedzialni są syn Mad Mana i znany król narkotyków Carlos Ortega. Celem Mad Mana juniora jest zemsta za zniszczenie imperium ojca. Cała sprawa jest bardzo śliska, gdyż Stany nie mogą sobie pozwolić na oficjalne akcje zbrojne na terenie obcego państwa, dlatego do akcji zostanie wysłany tylko jeden pilot z jednym śmigłowcem. Oczywiste jest, że będziesz nim TY.
Gra Jungle Strike jest z pozoru bardzo podobna do Desert Strike'a. Sterowanie i uzbrojenie śmigłowca jest dokładnie takie samo, ale nowe misje to coś więcej niż tylko latanie i niszczenie kolejnych celów. Teraz jest znacznie gorzej, bo Twoje zadania będą w głównej mierze polegały na tym, żeby kogoś schwytać lub ochronić, a to jest o wiele trudniejsze, tym bardziej, że ze wszystkich stron sypie się grad pocisków. Musisz więc tak działać, by pozbyć się licznych wrogów, jednocześnie nie naruszając obiektów wymagających ochrony. Z nowych rzeczy w grze można jeszcze znaleźć misję, w której będziesz latał w nocy, kiedy jest tak ciemno, że prawie nic nie widać, a jedyne światło stanowią wybuchy hydr i helfire'ów. Dziwne, że piloci narkotykowego potentata mają noktowizory, a Ty, przedstawiciel najpotężniejszego państwa na świecie, nie. Do ciekawostek należą także misje, gdzie będziesz mógł (musiał) przesiąść się ze swego helikoptera do poduszkowca albo do F-117 Stealth.
Jakość grafiki w stosunku do „Deserta" nie zmieniła się znacząco, za to oprawa dźwiękowa jest jakby nieco gorsza. Zarówno jednak Ci, którzy próbowali swoich sił w Desert Strike, jak i nowi piloci będą się znakomicie bawili za sterami śmiercionośnego helikoptera.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Jungle Strike.