Niektórzy z was pamiętają pewnie jeszcze Samotnika. Zasada gry Magic Coins jest nieco zbliżona. Na planszy złożonej z 64 pól (kwadrat o boku 8) umieszczone są po przekątnej w rogach po dwie monety. Te dwa pionki są waszym arsenałem, dzięki któremu wygracie grę (albo i nie...). Przesunięcie o jedno pole powoduje „rozmnożenie" krążka, o kilka - przemieszczenie. Pion otoczony jest przez osiem kratek, które znajdują się w jego polu „rażenia". Oznacza to, że zmienia on wszystkie krążki znajdujące się na tym obszarze na „swoje". Celem gry jest zamienienie monet przeciwnika na własne lub uniemożliwienie mu ruchu. Jeśli zajęte są wszystkie pola planszy, wygrywa ten, kto ma więcej pionów. Tyle ogólnych zasad. Niestety niełatwo je wyłożyć w sposób zachęcający... Strasznie to skomplikowane.
Program posiada też edytor pozwalający na tworzenie własnych plansz lub korzystanie z już gotowych, z których każda to w zasadzie oddzielna gra wymagająca opracowania nowej taktyki. Możecie oczywiście zmierzyć się z komputerem lub przyjacielem (w zależności od tego, czyją inteligencję cenicie wyżej).
Nad grafiką nie będę się wzruszać, bo jest po prostu przyjemna, a muzyka - O.K., choć po dłuższej sesji trochę monotonna. Ale szukam dziury w całym. To gra z całą pewnością napisana dla ludzi wiedzących, że myślenie nie boli, a czasem nawet sprawia przyjemność.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Magiczne monety.