Mamy do dyspozycji cztery stoły:
Na uwagę zasługuje rezerwowa bila, która pojawia się z lewej strony. Można ją wybić w czasie gry, a można poczekać do straty aktualnej bili, wtedy nasza rezerwa wybijana jest automatycznie.
W każdym ze stołów są dwie pary łapek, przy czym druga umieszczona jest w bardzo oryginalnych miejscach, a w jednym stole ich sterowanie jest odwrócone - lewą łapką sterujemy prawym shiftem i vice versa. Gdy bila wpadła nam bokiem i leci do wyjścia łatwo za pomocą spacji wybić ją z powrotem na stół. Wyjątkiem jest TARANTULA, w którym krawędzie pod łapkami są perfidnie ścięte.
W menu pod klawiszem [F5] czają się opcje. Możemy zwiększyć liczbę kul do pięciu, wyłączyć muzykę, przełączyć grę na tryb dla monitorów monochromatycznych, zdefiniować klawisze, którymi będziemy grali, a także ustawić nachylenie stołu.
Całość wygląda dość okazale, stoły są barwne i dobrze udźwiękowione. Choć gdy wyłączymy muzykę, to wyłażą na wierzch nie dopracowane jingle. Po prostu ktoś zapomniał wyciszyć zapętlone sample i po jakiejś melodyjce zostaje np. monotonne buczenie basu. Gdy gra muzyka, nie ma sprawy, sampel taki obcinany jest przez zajmującą kanał ścieżkę dźwiękową, jednak gdy jej nie ma... Chyba autorzy grali zawsze z włączoną muzyką.
Animacja bili jest niemal tak dobra, jak w produktach INFOGRAMES, zdarzają jej się jednak czasami rażące pogwałcenia praw fizyki. Na wyświetlaczu punktów, wzorem konkurencji, możemy także podziwiać animacje dotyczące co lepszych bonusów.
Jest to dobry dodatek do Amigi. Wykorzystuje kości AGA i specyficzne możliwości sprzętowe. Ciekawy zestaw opcji czyni ją bardziej atrakcyjną. A ponieważ zaczynam lać wodę, pora się chyba już pożegnać...
CSWS96
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Pinball.