Primal Rage

Primal Rage
Producent i rok wydania:
Time Warner Interactive 1995
Platforma:
Amiga
Porady:
Pobierz grę
(3.06 MB)
Gra także w wersji:
PC - Primal RageNintendo SNES - Primal RageGame Boy - Primal Rage

Ocena: ( 6.5 / 10 )
12345678910

Głosów: 2 Pobrano: 25 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!

Recenzja - krwiożercze bestie

krwiożercze bestie

Najprawdopodobniej w najbliższej przyszłości (nie jest to jednoznacznie określone) Ziemię spotkała katastrofa. Olbrzymi meteor uderzył w powierzchnię błękitnego globu, czyniąc spustoszenie wśród ludzi, zmieniając kształt kontynentów, a co najgorsze, budząc ze snu stare zło - krwiożercze bestie, dinozaury. Pozostali przy życiu ludzie, których dawny świat runął w gruzach, uznali poszczególne bestie za swoich bogów. Dla nich i przez nich każda z grup zapragnęła zdobyć dominację religijną na całym kontynencie. W ten oto sposób poprzez kolejne starcia poszczególnych wspólnot wyznaniowych, zostanie wyłoniony ten najlepszy, - najbardziej słuszny z bogów. Pojedynki odbywają się na poszczególnych kontynentach, ścierają się ze sobą bestie, ziemia drży, leje się krew, wirują w powietrzu wyszarpywane flaki.

Jak to wygląda jednak dokładnie na ekranie?
Primal Rage ma wiele cech wspólnych z wydanymi nawalankami. Mamy wspomnianą legendę, mamy coś w rodzaju turnieju - tym razem o zdobycie dominacji nad nową, zmienioną Ziemią - mamy kilku (siedmiu) przeciwników, każdy zróżnicowany pod względem wyglądu zewnętrznego, oraz etosów specjalnych.

Co nowego powstało w grze?
Nowym, a w zasadzie odświeżonym (wcześniej już powstały podobne walki na Amidze i ZX-Spectrum) pomysłem jest wprowadzenie do gry zamiast super-hiper ludzi, dinozaurów, pradawnych istot, które same w sobie mają już te nieprzeciętne możliwości, jak zianie ogniem, czy umiejętność wchłaniania kłapnięciem szczęki budki dróżnika wraz z nim samym w środku.

Postacie tworzone są dosyć ciekawą techniką animacji po klatkowych, co daje nam dobrze dopracowane i płynnie animowane sylwetki bestii przez nas sterowanych. Oczywiście im szybsza maszyna tym lepszy efekt płynności i dynamiki walki. Poczwary przez cały czas się kiwają, machają ogonami, ruszają oczami i zębami, na ekranie mamy ciągły ruch. Oprócz głównych bohaterów widowiska, jakim jest każdy z pojedynków, zobaczymy kręcących się i kibicujących ludzi z poszczególnych wspólnot skupionych wokół wybranego stwora. Reagują oni bardzo żywo, na to co się dzieje na ringu. W przypadkach ekstremalnych wręcz wpadają w ekstazę uwielbienia dla swojego boga-poczwary i składają się w ofierze jako posiłek regeneracyjny.

Przebieg walki klasyczny. Zadając kolejne ciosy zmniejszamy siły przeciwnika, aż do ich całkowitego wyczerpania, co równoznaczne jest z przegraną. Wszystko to okraszone oczywiście eksplodującym sercem, lejącą się krwią i walącym się na ziemię zwiotczałym ciałem pokonananego. Dodatkową cechą, mającą wpływ na przebieg walki, jest kondycja psychiczno-nerwowa. Jej poziom przedstawiony jest za pomocą uproszczonego układu nerwowego. Z każdym ciosem oprócz kondycji fizycznej, ubywa trafionemu także kondycja psychiczna - w momencie w którym zejdzie ona do zera, umysł bestii w ten sposób zmaltretowanej przestaje kontaktować i mamy do czynienia z tzw. „urwaniem się filmu", czy po prostu omdleniem. Omdlałego przeciwnika bardzo łatwo pokonać wykonując jeden z potężnych ciosów specjalnych.

Sama strategia walki nie różni się zasadniczo od występujących w nawalankach wcześniej wydanych. Tak samo możemy stosować systemu „doskok-cios-odskok", mamy dostępne specjalne ciosy zadające zniszczenia na odległość, możemy wykonywać rzuty. Jedynie kłapanie paszczą i uderzanie ogonem może być czymś nowym. Oczywiście drogą do sukcesu będą ciosy specjalne, a przede wszystkim ich właściwe używanie. Zanim zasiądziemy do rozgrywki na najwyższym poziomie, warto przećwiczyć je najpierw w grze na dwóch graczy, a następnie wypróbować poszczególne techniki na kolejnych słabszych poziomach.

Wspomnę jeszcze o nowym sposobie wykonywania ciosów. Oto w Primal Rage mamy cztery rodzaje przycisków FIRE. Podział jest na górny i dolny szybki oraz górny i dolny mocny. Oczywiście mocne są wolniejsze, ale zabierające więcej energii przeciwnikowi, natomiast szybsze błyskawiczniejsze, ale słabiej raniące. Jednak to nie koniec atrakcji. Wciskając oddzielnie każdy z czterech klawiszy uzyskujemy poszczególne rodzaje ciosów. Natomiast wciskając oba górne lub oba dolne zadajemy jeszcze dwa rodzaje ciosów, które można nazwać „bardzo silnymi" - zabierają one mnóstwo zapewniającej życie krwi. Cóż pozostało jeszcze do dodania, chyba tylko siąść i grać!

Autor: MPEK
Ocena: 12345 (0) | Głosów: 0 | Odsłon: 576
2010-12-05 18:12:23
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji krwiożercze bestie.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: