Rally Championship - Jak sama nazwa wskazuje -są to wyścigi samochodów. Nie jest to jednak żaden symulator -patrzysz na swój pojazd od zewnątrz. Nie od tyłu, jak to jest np. w grze Lotus lub Out Run, ale z ukosa od góry. Nie dość że samochodziki są trójwymiarowe, to jeszcze bardzo ładnie raytrace'owane (tj. ciekawie odbijają się na nich promienie światła w zależności od kąta patrzenia). Niestety, pociąga to za sobą m.in. brak płynności w animacji.
W grze masz przejechać w jak najkrótszym czasie kręty odcinek drogi. Do wyboru są cztery znacznie różniące się trasy. Możesz wariować po ulicach miasta, lawirować między murzyńskimi wioskami, ślizgać się po lodzie lub ciapkać swoim samochodem w błotku. Na plus Rally Championship trzeba zaliczyć sposób zachowania się wozu w różnych warunkach jazdy - gdy jedziesz po śniegu, bardzo łatwo o poślizg, a nawet dachowanko, za to na pustyni samochód ma już dosyć dobrą przyczepność do podłoża.
Dużą wadą gierki jest to, że gdy w wyniku poślizgu zderzysz się z jakimś biedaczkiem stojącym na poboczu, to delikwent nawet nie drgnie, a Twój pojazd odbije się od niego jak od trampoliny. Nawet sobie nie wyobrażasz, ile wysiłku włożyłem w próbę wpadnięcia do sadzawki... i nic - nie da się, bo autko odbija się od jej brzegu.
Podobają mi się za to ślady opon, pozostawiane przez samochody po poślizgu. Na śniegu tworzą one tor Twojej jazdy, ale np. w mieście pojawiają się tylko wtedy, gdy gwałtownie ruszysz lub zahamujesz, albo wpadniesz w poślizg. Na pustyni ich odpowiednikiem jest kurz, który unosi się przez cały odcinek drogi.
Jak na porządną gierkę przystało, do wyboru masz kilka niezłych modeli: Toyota Celica, Peugeot 207, Porsche 911, Ford Escort, Opel Calibra oraz Lancia Delta. Pojazdy również zachowują się różnie, np. do jazdy po lodzie, gdzie wymagany jest szybki samochód o niskim zawieszeniu, najlepiej nadaje się Porsche.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Wyścigi....