Ocena: ( 9.81 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 27 Pobrano: 759 razy.
Kto z użytkowników Commodore 64 z początku lat 90-tych w wieku 8-10 lat nie miał takich problemów. Ustawianie głowicy w magnetofonie, komendy, żeby "wgrać" grę... Różne cuda, których dzisiejsze dzieci nigdy nie zrozumieją. Sczęśliwe zakończenie, pojawia się wkran startowy, wciskamy "fajer" i zaczynamy. Na "dzień dobry" idziemy w prawo i od razu goni nas kamień, nie wiemy co jest dalej... strata życia i od nowa... Trzeba było zagrac sporo razy, żeby wiedzieć jak przejść dany rozdział. Po około 300 powtórkach można było już "na pewniaka" przejść całą grę. Fantastyczne godziny, sporo emocji, satysfakcji... wiele pozytywnych doznań. Przez całą przygodę z C64 chętnie wracałem do tej gry, później mozna było pokonywac kolejne pułapki "z zamkniętymi oczami", ale nadal gra miała to cos... co sprawiało, że każdy powrót był naturalnym spełnieniem dla gracza. Każdy kto kierował poczynaniami Ricka, miał fajne dzieciństwo. :)
Zobacz także:
Niebezpieczny Rick!
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Nie oddychaj bo się nie wgra....