Ocena: ( 8.17 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 6 Pobrano: 41 razy.
(...) Święty Mikołaj jest postacią tradycyjnie łączoną ze świętami Bożego Narodzenia. Ten podstarzały brodaty osobnik z krzywą lagą i worem na plecach ma jakoby spuszczać się w porach nocnych kominem do mieszkań i pozostawiać w nich prezenty, bądź opcjonalnie rózgi. Te ostatnie przedmioty mają być przeznaczone wyłącznie dla złych dzieci, co w kontekście rosnącej ostatnio popularności kijów baseballowych i innych tego typu urządzeń (symbolizowanych w legendzie właśnie przez owe rózgi) sprawia, że teoria o rzekomym pozytywnym wpływie wywieranym na dzieci przez domniemanego Świętego raz na zawsze bierze w łeb. Jednocześnie, biorąc pod uwagę wiotkość wszelkich dowodów na jego istnienie, z całą bezwzględnością należy Świętego Mikołaja zaklasyfikować do grupy stworzeń legendarnych, takich jak bociany przynoszące dzieci, krasnoludki załatwiające potrzeby fizjologiczne do mleka. (...)
Jednak stare zabobony są wciąż silne zakorzenione w naszym społeczeństwie (i niestety nie tylko w naszym), czego przykładem jest tworzenie tzw. gier komputerowych mających za bohatera osobnika, którego od dziś nazywajmy swojsko Panem Mikołajem. Przykładem takiego programu jest Santa's Xmas Caper. Wchodząc dokładniej w temat, musimy stwierdzić, iż owa gra jest reprezentantką tzw. "platformówek". Gracz, kierując postacią samego Pana Mikołaja, musi odnaleźć prezenty, rzekomo zgubione przez niego w efekcie potknięcia wiatru i czegoś tam jeszcze (w gruncie rzeczy te grubymi nićmi szyte kłamstwa mają ukryć, iż Pan Mikołaj niosąc prezenty bronił się przed tęgim mrozem za pomocą starodawnych, acz niezmiennie skutecznych wyciągów z żyta). Aby było trudniej, Pan Mikołaj jest atakowany przez rozmaite poczciwe stworzenia, które z godną pochwały ochotą pragną zniszczyć tego odmieńca.
Aby sprawy wyjaśnić do końca, zaznaczmy, że Pan Mikołaj ujawnia w grze swą agresywną naturę, mianowicie atakuje on swoich przeciwników za pomocą śnieżek, które na szczęście nie są ich w stanie zabić, ale niestety mrożą na czas jakiś. Dodatkowo, wspomniany antybohater napotyka trudności terenowe, mianowicie może poruszać się wyłącznie po dachach, zaś wszelki upadek poniżej ich poziomu kończy się ciężkim poturbowaniem i zgonem na sztachetach dachów.
Cała gra jest wykonana przyzwoicie, dobra zarówno pod względem graficznym, jak i muzycznym, co rodzi uzasadnione obawy, iż może mieć tragiczny wpływ na rzesze młodych ludzi w całej Polsce.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Pan Mikołaj.