Dość dziwna, krótka (znaczy się ja krótko grałam) i nie pasująca do tytułu strzelanka. Znajdujemy się gdzieś w kosmosie. Poruszamy do końca nie zidentyfikowanym pojazdem, którego pociski przypominają taki trójkąt bez dna. To znaczy po wystrzeleniu mają taki zasięg. Muszą one trafić w inne, poruszające się w pobliżu obiekty. Ich też dokładnie nie da się określić, przypominają czasem nabazgrane kreski, łączące się ze sobą.
Nieciekawie to tylko wygląda, co nie znaczy, że grę definitywnie skreślam. Jak ktoś ma trochę czasu, to może się w nią zabawić.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Star Wars.