Osobom, mającym kontakt z Segą, gra ta może kojarzyć się z hitem pod tytułem Zelda. Połączenie przygodówki, gry zręcznościowej i role-playing, przy porządnym wykonaniu może zaowocować powstaniem ciekawej pozycji. Niestety, nie w wypadku Speris Legacy.
Od strony technicznej grze niewiele można zarzucić, jeśli pominąć pewną monotonię grafiki i dźwięku. Grzechem głównym Speris Legacy jest brak grywalności. Walnie przyczynia się do tego szablonowa fabuła, ale nie tylko. Kogo bowiem nie zdenerwują ciągłe wędrówki po rozległym terenie, bez żadnej mapy czy możliwości szybkiego przemieszczania się? Do tego dochodzi szereg bezsensownych sytuacji - np. wystarczy wziąć ze skrzyni pieniądze, odejść, wrócić, a tu niczym w Kanie Galilejskiej pieniądze w cudowny sposób rozmnożą się i znów będą gotowe do zabrania. Element zręcznościowy występujący w walkach także nie zachwyca, głównie ze względu na niską inteligencję przeciwników (a raczej jej brak). Z drugiej strony, elementy przygodowe zostały w znacznej mierze ograniczone. Duża część zagadek jest wręcz banalna, z kolei przy innych skąpe informacje otrzymywane z opisów i dialogów z postaciami (można ich wysłuchać tylko raz!) zmuszają gracza do szukania rozwiązań w sposób określany mianem: łopatologiczny. Speris Legacy to w sumie gra starannie wykonana, ale jednocześnie powielająca stare pomysły, na dodatek z mało wciągającą akcją.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Speris Legacy.