Gruby, obleśny Berk znów ma kłopoty. Poprzednio nieźle się obłowił; zabrał całe złoto z zamku Ducha i jadł i pił długie tygodnie. Brzuch mu urósł jeszcze bardziej, przybyły dwa podbródki, a nos zwisł jak ogórek. Zabrany Duchowi pałac rozwinął się i wypiękniał.
Łatwo przyszło - łatwo poszło i Berkowi znów piszczy w brzuchu. Zamek zmarniał i zarósł trawą, spiżarnie opustoszały a w dachu zrobiły się dziury. Jedyną osłodą tego smutnego życia jest mały skoczek-sprężynka, zabrany z poprzedniej przygody.
Ale zaczęły się kłopoty. W zamku zalęgły się upiory, widma i zjawy. Zaczęło straszyć.
Wtedy przyjechał bogaty Wujek z Ameryki i zapragnął kupić pałać, dając Berkowi posadę służącego, co ostatnio bardzo modne. Berk musi jednak trochę posprzątać, wygnać nieproszonych lokatorów oraz... To musisz sam wydedukować. Pomóż też grubaskowi pod czujnym okiem Wujka na pewno nie będzie mu źle.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Berk....