Voyages of Discovery

Voyages of Discovery
Producent i rok wydania:
Black Legend 1995
Platforma:
Amiga
Porady:
Pobierz grę
(1.768 MB)
Zobacz także:
Columbus Christoph (PL)

Ocena: ( 7.5 / 10 )
12345678910

Głosów: 2 Pobrano: 57 razy.

Zaloguj się, aby ocenić grę!
Nie masz konta? załóż je!
Info: Aka: Exploration, Voyages of Discovery, Exploration: A Game of Strategy and World Conquest, Christoph Kolumbus.

Recenzja - Podróż odkrywcy

Podróż odkrywcy

Ej, płyńmy z prądem rzeki tam gdzie Liverpool, dokoła Hornu przez Frisco Bay, tam gdzie strome zbocza Mexico (...) Po złoto Kalifornii ciągle gna nas wiatr, bo puste ładownie wypełniać trza nam...

Jak wszyscy wiedzą, rozwój ludzkiej cywilizacji stanowi niewyczerpane źródło scenariuszy gier komputerowych. Na szczęście, temat ten jest równie nieskończony, co interesujący. Dziś dorzucę do tego garnuszka Voyages of Discovery. Tytuł gry wywodzi się od działalności pięciu podróżników, patronujących dalekomorskim wyprawom z okresu Renesansu (od roku 1490), m.in. Krzysztofa Kolómby (Italienne) i Jasia Kuuka (Zjedn. Emiraty Arabskie). Zainteresowani będą wiedzieć, o co chodzi. I o to chodzi.

Rys historyczny jest jasny i krótki, jak pełne żywieckie - jedna łódka, słynne nazwisko, mała sakiewka i duże horyzonty, zza których często ukazują się łopoczące złowrogo sztandary knechtów konkurencji. Odkrycie Nowej Ziemi - to jeszcze małe piwo w porównaniu z założeniem i utrzymaniem swojej siedziby. Największego piwa warzyłem sobie przez kontakty z lichwiarskimi bankierami, którzy pożyczają na jeszcze bardziej zbójecki procent niż w naszej kochanej RP. W tej grze nie przewidziano życia na kredyt... debet i daswidanja.

Mimo licznych podobieństw do wielu gier z tego kręgu tematycznego, Voyages of Discovery oferuje graczowi pewne nie spotykane dotąd walory. Najważniejszym z nich,i przynoszącym najwięcej przyjemności, jest możliwość grania czterech humanoidalnych zawodników na raz („ucywilizowane" Warlords), przy czym teren odkrywa się oczywiście w miarę penetrowania go wodno-lądowymi oddziałami - nihil novi sub stolec.
Niestety, ani walki statków, ani oddziałów lądowych nie są zbyt spektakularne. Prawdę mówiąc, w ogóle ich nie ma. Pokonany znika po krótkiej chwili namysłu naszego CPU. Po prostu, pyff i po chłopach.
Podstawą gry (dziwne, że piszę o tym na końcu...) jest obrót towarami. Pieniądz rodzi pieniądz, że tak powiem. Gotówkę uzyskujemy z takich atrakcji, jak plantacje cukru, tytoniu, bawełny i kopalnie (El Dorado), gdzie pracują kochani Indianie, których plony sprzedajemy do tzw. Żyda, żeby wyżywić żonę i dzieci.

Autor: MPEK
Ocena: 12345 (0) | Głosów: 0 | Odsłon: 772
2010-08-07 19:56:06
Zaloguj się, aby ocenić recenzję!
Nie masz konta? załóż je!

Komentarze

Brak!
Strona:

Dodaj komentarz

Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Podróż odkrywcy.

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz!
Nie masz konta? załóż je!
:. Copyright by Stare.e-gry.net .: