Ocena: ( 8.8 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 5 Pobrano: 74 razy.
W jednym z największych więzień, w którym kary odbywają najwięksi kryminaliści i zbrodniarze, pilnowaniem więźniów zajmowali się nie tylko strażnicy, ale także cała armia wojskowych robotów. Przestępcy
zamknięci w podziemiach tej więziennej wyspy byli naprawdę groźni, więc obecność wojskowych robotów była konieczna do utrzymania porządku.
Kilka godzin temu okazało się, że z robotami jest coś nie tak. Najpierw zaczęły się dziwnie zachowywać, a zaraz potem zlikwidowały wszystkich więźniów. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby ich następnym celem nie stali się strażnicy. Mimo iż byli dobrze przeszkoleni i wyposażeni w nowoczesną broń, roboty poradziły sobie z nimi w ciągu kilku minut - wyglądało to jak rzeź niewiniątek. Wkrótce potem z więzienia przestały dochodzić jakiekolwiek sygnały. Kto wie, co planują zamknięte za żelazną bramą wojenne maszyny...
Właśnie Twoim zadaniem, cyborgu C.V.200 jest zlikwidowanie buntu razem z całym więzieniem. Aby tego dokonać, musisz zejść na najniższy dwudziesty piąty poziom i zdetonować tam ładunek. Zadanie nie jest proste tym bardziej, że na wyspę zostałeś zrzucony bez broni i ekwipunku, tak więc musisz się zadowolić tym, co uda Ci się znaleźć porzuconego przez ginących strażników w korytarzach podziemnego kompleksu. Niestety, mapy podziemnego więzienia były tak tajne, że nawet naczelnemu dowództwu nie udało się ich dla Ciebie zdobyć. Tak więc sam będziesz musiał znaleźć sobie drogę w labiryncie korytarzy.
Na domiar złego wszędzie pozamykane są przejścia i grodzie, które można otworzyć za pomocą poumieszczanych w ścianach przełączników lub też zamków na klucze lub karty magnetyczne, które oczywiście najpierw trzeba znaleźć. To, który zamek otwiera które przejścia, pozostało słodką tajemnicą strażników zabraną przez nich w godzinie przeprowadzki na tamten świat. Czasem trzeba się dobrze zastanowić, które przejście otworzyć najpierw, bo zły wybór może uniemożliwić ukończenie poziomu.
Jako cyborg jesteś znacznie bardziej delikatny niż władające podziemnymi korytarzami roboty, dlatego będziesz musiał bardzo uważać na stan swojego "zdrowia". Na szczęście gdzieniegdzie znajdują się części umundurowania takie jak kamizelki kuloodporne, hełmy, pasy wytwarzające pole siłowe, kombinezony ochronne itp. Każda z tych części garderoby daje Ci częściową ochronę, ale niestety nie można ich wszystkich założyć na raz, np. nie można
założyć kamizelki kuloodpornej i kombinezonu jednocześnie.
Siły tracisz nie tylko wtedy, kiedy Cię trafią kule, ale także wtedy, gdy biegasz. Na szczęście przystając powoli odzyskujesz siły utracone w biegu, ale gdy zmęczysz się bardzo, nigdy nie odzyskasz całości energii. Odpoczywając nie odzyskasz też energii utraconej przez rany.
Nadszarpnięte zdrowie można częściowo odzyskać dzięki jedzeniu i środkom opatrunkowym, które można nabyć w znajdujących się między poziomami sklepach. Oprócz tego dokonuje się tam zakupów broni i ekwipunku.
Oczywiście można też sprzedać to, co znalazło się po drodze, a pieniądze przeznaczyć na coś innego. Bardzo przydatną rzeczą jest skaner, pokazujący fragment najbliższej okolicy, który ułatwia orientację i pokazuje kierunek zbliżania się wrogów.
Jeżeli chodzi o broń, to jest jej całkiem spory wybór (na początku niewiele, ale w miarę przechodzenia kolejnych poziomów wybór wzrasta). Oczywiście różne rodzaje broni wymagają różnych rodzajów amunicji, którą należy oszczędzać, bo jest jej raczej mało jak na Twoje potrzeby.
Jak zapewne wiesz do przejścia masz 25 poziomów. Niektóre z nich sprowadzają się tylko do odnalezienia drogi do wyjścia (co wcale nie jest trywialne w innych będziesz jeszcze musiał uruchomić zapalnik zegarowy w bombie i zdążyć dotrzeć do wyjścia zanim nastąpi wybuch...
Gra Za żelazną bramą to pierwsza dostępna na Amidze gra w stylu sławnego pecetowe-go Wolfensteina. Wprawdzie nie cała grafika jest teksturowana, tylko porozwieszane co kawałek plakaty (w dalszych planszach także odrobinę sprośne rysunki, a nawet animacje!) ale za to ściany są cieniowane, a jakość
wrogich obiektów znacznie lepsza niż w podobnych grach na PC. Podczas chodzenia w korytarzach słychać głuchy odgłos naszych kroków i od czasu do czasu wystrzały broni (jak często zależy oczywiście od tego jak często naciskamy spust). Stwarza to specyficzną, trzymającą w napięciu atmosferę, a okrzyk ginącego bohatera niemalże przyprawia o zawał, tak jakby to naprawdę NAM coś się działo.
Cóż więcej dodać. Ta gra jest naprawdę świetna i polecam ją każdemu Amigowcowi.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Co czeka nas Za Żelazną Bramą?.