Ocena: ( 10 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 1 Pobrano: 23 razy.
Na dachu wieżowca ląduje helikopter z czteroosobową załogą. Całe miasto przeżywa inwazję przerażających zombi; szwendają się wszędzie i są agresywne. Sylvie, Yves, Alex i Patrick mają do wykonania trudne zadanie. Potem odlecą jeśli, uda im się przeżyć i ponownie uruchomić helikopter. Dla wielbicieli gier typu Adventure-arcade (przygodowo-zręcznościowych) szykuje się dobra gierka.
Zombi jest grą rodem z Francji. Nie oznacza to na szczęście bliskiego spotkania z językiem francuskim czy jakimkolwiek innym większym tekstem. W trakcie gry kierujemy na zmianę czterema postaciami i penetrujemy poszczególne pomieszczenia wieżowca. Do sterowania postacią służy myszka; kursorem wskazujemy na strzałkę umieszczoną na ramce obrazu i kliknięciem powodujemy przemieszczenie do następnej lokacji w kierunku określonym przez strzałkę. Można poruszać się w obrębie budynku jak również wyjść na zewnątrz, aby dotrzeć do trzech zaparkowanych ciężarówek, ale należy to zrobić ostrożnie. Okno akcji jest nieduże, lecz zapełnione ładną i dopracowaną grafika, zaś poszczególne lokacje są dogrywane na bieżąco z dysku, co za każdym razem trwa małą chwilkę. W pokojach znajduje się wiele różnych przedmiotów, często leżących w nieładzie, jednak tylko ok. 20 z nich bierze udział w grze tzn. można je przenosić i używać. Po zabraniu przedmiotu do okienka inventory zachowuje on swoją wielkość i kształt, co może niekiedy nastręczać problemy. O ile w przypadku np. apteczki nie ma trudności z identyfikacją, to gumowy wąż czy kłębek liny są prawie nierozpoznawalne, zaś bezpiecznik jest po prostu punktem!
Naszym energicznym poczynaniom towarzyszy zgrabna muzyczka autorstwa Davida Whittakera, której po jakimś czasie mamy serdecznie dość. I tu czeka nas niespodzianka - muzyki nie da się w żaden sposób wyłączyć! Można by sądzić, że to właśnie ona ożywia te wszystkie trupy snujące się po korytarzach i pokojach. Konsekwencją tego jest ogólne ubóstwo innych efektów dźwiękowych, które powinny tworzyć atmosferę gry, jak to ma miejsce np. w Elvirze. Ściszamy zatem telewizor i bawimy się dalej.
W trakcie gry należy kontrolować poziom energii naszych bohaterów, gdyż ta wyprawa kosztuje ich dużo "zdrowia". W krytycznej sytuacji można podratować się żywnością znalezioną u MacDonalda, a czasami przydatna może być także apteczka. Jeżeli musimy na chwilę odejść od komputera kliknięcie na okienko czasu, włączy pauzę. Gdy przerwa ma być dłuższa zapisujemy stan gry na dyskietkę. Sposób korzystania ze znalezionych przedmiotów nie zawsze jest jasny, nawet kiedy znamy ich przeznaczenie. W przypadku liny wystarczy, aby była widoczna w oknie inventory i już możemy bezpiecznie zejść z balkonu, podobnie z wykorzystaniem kluczy. Nie udało mi się natomiast zabić żadnego zombi z broni palnej, ani rozświetlić podziemi przy pomocy latarki, mimo usilnych starań. Wolałbym nie dociekać, gdzie tkwi ograniczenie - w grze czy w moich szarych komórkach...
Wszystkie powyższe zastrzeżenia nie powinny jednak odstraszyć amatorów smacznej rozrywki. Zombi jest grą naprawdę dobrą i godną polecenia. Naturalnie tyko dla tych, którzy wolą gimnastykować umysł niż nadgarstek.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Zombiaki.