Mam pytanie, które wielokrotnie padało na różnych forach, ale satysfakcjonującej odpowiedzi nie udało mi się znaleźć, ponieważ moje wymagania są nieco bardziej skomplikowane i skonkretyzowane. Mianowicie, w dalekiej przyszłości mam zamiar kupić laptopa, który obsłużyłby gry z lat 1998 - 2008. Obecnie posiadam Intel Core i3 5005 U 2 GHZ, 4 GB RAM, Intel HD Graphics, Windows 10.
Chciałbym, by obługiwał gry takie jak:
- Battle Realms
- obie części Max Payne'a
- Knights & Merchants
- Septerra Core
- Stronghold
- Earth 2150
- obie części Harry'ego Pottera
- Worms 2
- Kozacy Antologia
- Tzar
- Hype - The time Quest
- Rayman 2 i 3
- Kangurek Kao
- Mafia
- Ojciec Chrzestny
- Original War
Nie jest to pełna lista i zdaje sobie sprawę, że nie wszystko uda się odpalić (coś za coś), jednak poprzedni laptop, jaki miałem, z wymienionymi tytułami radził sobie bez problemów, a inne dawało się jakoś rozwiązać. Problem był może z 2 - 3 - ma grami, na moim obecnym laptopie jest tych problemów dużo więcej (gry się nie uruchamiają bądź mają duże problemy z FPS - ami). Część z tych gier działa, ale uruchomienie części z nich wymagało jednak żmudnego kombinowania, a i to nie zawsze odnosiło skutek i pojawiały się wymienione już problemy
Zaznaczam, że Intel raczej bym sobie odpuścił i wolałbym kupić jakiś laptop z procesorem z serii AMD, posiadający zintegrowaną kartą graficzną (mój poprzedni laptop miał właśnie procesor AMD i zintegrowaną z nim kartę graficzną).
Chciałbym, by był w cenie do max. 3 tys., raczej nowy z Windows 10 (z 7 - mką mógłbym kupić tylko używany na Allegro, a raczej wolę zminimlizować ryzyko)
Jakieś rady?
Coś o tym wiem, bo żeby móc COKOLWIEK odpalić, oprócz (o dziwo) Lord's of the Realm 1 i Sensational World of Soccer 2010, musiałem się masę naczytać o jakimś Direct Play. Potem wnerwianie, że gry działają nieprawidłowo lub nie działają w ogóle, po wielu poszukiwaniach odkryłem różne emulatory, maszyny wirtualne, kiedyś miało się to gdzieś, po prostu uruchamiało się sprzęt i grało. Im nowsze komputery, tym gorsze niestety. Nie miałem tego problemu na żadnym innym kompie, najwyżej nie odpaliła jedna czy 2 gry, ale nie tyle. Więc pewnie masz rację. Jeszcze pomyślę, co zrobię, ale nie chcę znowu zepsuć komputera.
Laptopa używam głównie do korzystania z internetu i pakietu Office, sprawdza się bardzo dobrze. Z grami jest tak, że te starsze wymagają używania emulatorów, a te z kolei potrafią różnie działać. To nie jest tak, że na tym laptopie działa każda stara gra, bo często bywają problemy, np. Thorgal: Klątwa Odyna ledwo daje się przejść przez menu tak zacina, o graniu można pomażyć.
W przypadku Windows XP nie są potrzebne żadne emulatory tylko uruchamia się je od razu, przez co jak gra wymaga 32 MB RAM to tyle jej wystarczy. Na emulatorze jak gra wymaga 32 MB RAM to potrafi zacinać choćbyś miał tego ramu 8 GB.
Jeżeli wolisz inwestować w nowy komputer, na którym będziesz się musiał męczyć z każdą grą z osobna to już twoja sprawa, ale zmieniając Windows na starszy masz 100% pewności, że WSZYSTKIE te gry się uruchomią i będą działać prawidłowo, przy czym nienarażasz się na koszta.
Sam musisz zdecydować co wolisz, ze starymi grami na Windows 10 zawsze będą problemy i tego się nie przeskoczy, choćbyś niewiadomo jak kombinował. Konieczne jest dopasowywanie ustawień emulatora do większości gier z osobna, czyli dochodzi czasami kilka dodatkowych godzin z ustawianiem wszystkiego zanim zaczniesz w ogóle grać. Gra może działać prawidłowo, ale jakim kosztem nerwów i czasu?
Myślę, że Twoja konfiguracja jest lepsza. Jak sam powiedziałeś, do starszych pasuje jak ulał (na pierwszym komputerze miałem Nvidię Riva TNT 2 i sprawdzało się super). Na Windows 10 odpalam wszystko, ale mam dropy, a ludzie, z tego, co czytałem na forach, nie mają problemów z tymi tytułami, mimo tego samego systemu (a patche lub emlulatory w stylu nglide czy dgvoodoo w zupełności im starczą). Mogę się mylić, ale wydaje mi sie, że problem leży w sprzęcie. Poczytam jeszcze na forach i rozważę zakup podobnego laptopa, jak Twój.
A mógłbyś jeszcze powiedzieć, jak sprawdza się w przypadku np. przeglądania neta czy korzystania z podstawowych funkcji typu Office czy drukowanie (innych rzeczy, niż granie, korzystanie z neta, drukowanie i pakietu Office nie robię, także tyle by wystarczyło)?
W tym Lenovo jest karta Nvidia GeForce GTX 950M 8GB.
Co do instalacji Windows XP to nie sądzę, abyś miał jakiekolwiek problemy. Zawsze możesz zobaczyć choćby na YouTube jak zainstalować system. A to byłoby dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem, bo emulacja pożera dużo zasobów komputera i wiele gier źle działa, a niektóre nie chcą działać w ogóle.
Dziękuję za odpowiedź, ale co do zmiany systemu,to kiedyś próbowałem zmienić na 7 - mkę i skończło się oddaniem do informatyka. Emulacja, jak powiedziałem, rozwiązała wiele problemów, ale jednak w wielu przypadkach zawiodła. W Call of Duty, Max Payne 1 i Battle Realms mam dropy, w Kozakach i Tzarze mało FPS (to tylko niektóre przykłady). Problemy zauważyłem niedawno, więc może komputer po prostu się zestarzał (wiem, że dziwnie brzmi) i traci wydajność.
A jaką masz kartę graficzną?
Ten co masz obecnie sprawdzi się bardzo dobrze, ale przede wszystkim zmień system na starszy. W Windows 10 sporo gier Ci odpada, a przy tych parametrach nie ogarniesz nawet emuatorów do tych gier. Najlepiej jakbyś postawił Windows XP, bo do wymienionych przez Ciebie gier będzie się on nadawać idealnie, a i sterowniki do wszystkiego też będą.
Co do nowych to ja używam Lenovo ideapad 700, dupy nie urywa i do nowych gier nie nadaje się za bardzo, ale do starszych pasuje jak ulał z Windowsem 10 i emulatorami wirtualnych systemów.