Nadchodzące święta dają trochę więcej wolnego czasu na granie :). Wpadłem na pomysł, aby wyprowadzić mały ranking najlepszych bossów-przeciwników z gier komputerowych. Wspominam sobie takich jak królowa Deidrianna z Jagged Alliance 2, Lord Deloth z Periheliona na Amidze czy ród Harkonnenów z fortecy w grze Dune (przygodowa). Mamy także takich trudniejszych jak Sarevok z gry Baldurs Gate, Diablo pan zniszczenia czy Master z gry Fallout.



Ich historię można przeczytać na przykład w Wikipedii ale najważniejsi są ci, którzy jeszcze nie zostali pokonani. Może ktoś zna innych albo słabo ogrywane gry z trudnym bossami?
Wesołych Świąt!

@FMFC - to może mnie się uda wrzucić tego bossa, tak dla formalności.
Voila!

Temat powinien się chyba nazywać "ulubieni BOSSOWIE z gier", ale co tam :P Jeżeli chodzi o ulubionego bohatera to oczywiście Duke Nukem, jeżeli chodzi o ulubionego bossa to szczerze mówiąc chyba nie mam jakiegoś konkretnego, ale niech już będzie jakiś z Duke Nukem 3D.
EDIT: Próbowałem zamieścić obrazek z bossem, ale coś chyba nie wyszło ^^ wstyd. W podglądzie niby było ok, ale po zamieszczeniu posta coś się krzaczy. Także tylko link do obrazka:
https://i.ytimg.com/vi/rCOCwPlsdXo/maxresdefault.jpg
Nigdy nie grałem w "Indiana Jones and The Emperor`s Tomb" ale patrząc na mundur to chyba jakiś wredny nazista. Odświeżam sobie czasami shooter "Return to Castle Wolfenstein", agent B.J. Blazkowicz i główny boss Heinrich. Spodziewałem się nieco trudniejszego przeciwnika w finałowej odsłonie gry ale nie pamiętam już poziomu trudności, który ustawiłem sobie na początku. Mimo wszystko moce tego "dinozaura" są dość ciekawe.

I ja się dołączę do owego rankingu bossów. Mnie najbardziej zapadł w pamięć niejaki Von Beck z gry Indiana Jones And The Emperor's Tomb. Był to najtrudniejszy boss ever, z jakim się starłem w grach typu TPP.

Cześć lukasz050792!
Podoba mi się twój flashback, który wstawiłeś do "ulubionych" przeciwników, a do shooterów dorzucę bohaterów z gry Clive Barker`s Undying.
Patrząc od lewej strony Lizbeth,, Ambrose, Jeremiah, Bethany, Aaron
Najlepsi bossowie, to polecę może z grami FPP.

Spiderdemon z Dooma to jeden z tych, które najbardziej wryły mi się w pamięć - za jego wygląd i satysfakcję z pokonania za pierwszym razem ;).

Ugh Zan z pierwszej części Serios Sama ;). Samo dotarcie do niego już dawało satysfakcję, a co dopiero walka z nim ;).

Potwór z bagien w Painkillerze - jedyny boss w tej grze, który sprawił mi problemy na początku i nie wiedziałem jak go rozwalić ;).
A z pozostałych mógłbym wymienić finałowy boss z Chrono Trigger:

Bloody Mary z Terranigmy:

Nemesis z RE3 (tak do mniej więcej połowy gry, bo później zaczynał śmieszyć wyglądem i męczyć upierdliwością):
