Swoje własne miasto - Perłowa zasłona mgieł, falujących nad kotliną San Jose, rozwiała się przed dziobem niewielkiego pasażerskiego samolotu. W dole roztaczała się panorama cichego miasteczka. "Adalbertville za osiem minut, panowie" — kapitan Stephen Trumpet pochylił się nad ekranem pokładowego radaru. "Co za dziura" — mruknął drugi pilot — "wszystkiego szesnaście tysięcy mieszkańców. Dobrze że lotnisko mają trochę na wyrost." Pochylił maszynę w... Więcej >>>