Ocena: ( 6.86 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 14 Pobrano: 46 razy.
Tysiąc osiemset trzydziesty był rok, gdy postanowiłem zrobić ten krok i zostać kolejowym magnatem. Kawał czasu. Od tej chwili przez moje ręce przeszło kilka kolejowych symulatorów i gier decyzyjnych, a najnowsza z nich to właśnie 1830 - Railroads and Robber Barons z Simtex Software (to ci od Master of Orion), wydana przez Ocean. Tym razem jest bardzo nietypowo, bo 1830 - to twórcza adaptacja gry planszowej.
Mapa z początku przedstawia wschodnie wybrzeże Ameryki, ale można wygenerować sobie losową. Jest bardzo mata i podzielona na sześciokąty. Na tej mapie gracze układają swoje tory, ale - by położyć choć podkład na polu należącym do prywatnej kompanii - trzeba ją najpierw wykupić. Same tory nie wystarczą - stacje są własnością towarzystw kolejowych, które , również trzeba kontrolować, wykupując stosowny pakiet akcji. Na giełdzie toczy się najbardziej emocjonująca część rozgrywki -wyścig „baronów" po papiery wartościowe. Oczywiście, aby je kupić, musisz najpierw zarobić, a dochód zależy od liczby i wielkości obsługiwanych stacji. Sukces w grze zależy od odpowiedniego podziału dochodów - część idzie na inwestycje (nowe pociągi i stacje), część na wykup akcji.
Jak to zwykle bywa, gra zyskuje po zastąpieniu jednego bądź kilku komputerowych przeciwników żywymi ludźmi. Nie dlatego, by ci pierwsi byli marni.
Wprost przeciwnie, nawet na łatwym poziomie jest... trudno. Ale z komputerem nie sposób negocjować.
1830 jest chyba najszybszą znaną mi grą strategiczną - nawet w najdłuższym wariancie zabawa kończy się po kilkudziesięciu odliczonych rundach. Lata lecą, znaczone pojawianiem się coraz doskonalszych lokomotyw, aż po General Motors Diesel. Zmienia się muzyka, a nawet -w pewnym stopniu - zasady. Pod koniec gry większą część mapy pokrywają tory, wszystkie kompanie są dawno wykupione i rzeczywiście nie ma sensu bawić się dłużej. Brak rozmachu - i to chyba zamierzony.
Efekty dźwiękowe ograniczono do dzwonka na otwarcie giełdy, odgłosów pociągu na powitanie nowej lokomotywy oraz ohydnego pisku PC-speakera, kwitującego błąd. Muzyka całkiem przyjemna - dopasowane do okresu historycznego „kolejowe" kawałki, od klasyki po rocka. Interesująca gra planszowa.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji 1830.