Ocena: ( 5.33 / 10 )
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Głosów: 3 Pobrano: 13 razy.
Oprawa graficzna to głównie mapy, dosyć dobrze zrealizowane. Dość dobra muzyczka (nawet "wpada w ucho"), dobry poziom realizacji scenariusza gry oraz łatwa obsługa (mysz i klawiatura - rozwijalne menu), wszystko to sprawia bardzo dobre wrażenie.
Grę rozpoczynamy w 1946 r. - powstała wtedy firma lotnicza Air Bucks, dysponująca na początku kapitałem 100 tys. USD oraz jednym samolotem - Dakota DC-3. Naszym zadaniem jest stworzenie imperium lotniczego w ciągu najbliższych 40 lat oraz pozostawienie daleko w tyle trzech konkurencyjnych firm.
Do obowiązków dyrektora firmy Air Bucks należy m.in.:
Oczywiście istnieje opcja operacji bankowych (pobieranie lub spłata pożyczek, sprzedaż lub wykupienie własnych akcji). Należy śledzić wysokość wpływów z przelotów na określonych trasach i odpowiednio reagować (najczęściej zmianą cen biletów) na wahania w wielkości przewozów.
Dodatkowymi atrakcjami są niespodziewane strajki obsługi lotnisk, występujące mgły, zmiany cen ropy..
Gra zaczyna nas wciągać, wygląda na ciekawą i dobrze zrobioną. Niestety, podstawową jej wadą jest czas gry - jedynie na początku każdego miesiąca można rozpocząć nowe negocjacje, zakupić samoloty, wyznaczyć nowe linie i zareagować na ewentualne wahnięcia cen ropy zmianą cen biletów i to by byto właściwie wszystko!
Potem możemy już tylko CIERPLIWIE czekać na koniec miesiąca. Trwa to (przy opcji Turbo, na innych znacznie dłużej) ok. 5 minut, pod warunkiem, że wciskamy jakiś klawisz najlepiej SPACE BAR lub ENTER, ewentualnie prawy przycisk myszy. Czterdziestoletni okres gry daje około 40 godzin takiego czekania, nie jest to zbyt zachęcająca perspektywa... Pewnym udoskonaleniem, które "wypracowałem" podczas własnych prób "oswojenia gry", jest użycie joysticka, mającego przełączalny AutoFire - jest to chyba jedyna gra strategiczno-handlowa wymagająca takiego "sprzętu"!
Z uwagi na długi czas gry, pewnym nieporozumieniem wydaje się możliwość grania w 2, 3 lub 4 osoby - można już wyobrazić sobie drzemiących przed monitorem graczy, chyba że będą się zmieniali przy "naciskaniu klawisza".
Znalazłem jeszcze jedną słabą stronę tej gry. Jest nią blokowanie swobodnego korzystania z wypracowanych zysków, można tylko brać pożyczkę, kupować lub sprzedawać... - wyłącznie własne akcje! Oczywiście należy inwestować w rozwój własnej linii lotniczej, ale ile można w końcu nabyć samolotów?
Mimo tych wad warto się z grą zapoznać, powinni to zrobić przynajmniej fanatycy "handlówek". Jednak osoby spodziewające się podobnej rewelacji, jak Railroad Tycoon, czeka niemiłe rozczarowanie. Gra Air Bucks nie jest szczytowym osiągnięciem firmy Impressions, zmarnowano bardzo dobry pomysł, może następna wersja tej gry będzie lepsza?
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Lotniczy interes..