Pierwsze trzy gry Alone in the Dark to właśnie one stworzyły gatunek survival horror, jednak szybko zostały odsunięte na bok, gdy na scenę wkroczyło Resident Evil. Gdy Darkworks wydało czwartą część serii Alone in the Dark, zatytułowaną The New Nightmare (Koszmar powraca), gatunek ten rozrósł się do absurdalnych rozmiarów. Twórcy postanowili, że jedynym sposobem na konkurowanie będzie w dużej mierze skopiowanie Resident Evil. Jak zwykle w przypadku bezczelnego kopiowania rywala, wynik jest słaby, a The New Nightmare nie stanowi wyjątku.
Fabuła koncentruje się wokół Edwina Carnby'ego, stałego bohatera serii, i jego towarzyszki przygód w tej grze, Aline, którzy prowadzą dochodzenie na tajemniczej wyspie. Szukając odpowiedzi na pytania dotyczące śmierci kolegi, odkrywają zaginioną grupę ludzi zwanych Abkani, wierzących w świat ciemności skrywający straszliwe potwory. Jeśli ta fabuła wydaje się znajoma, to dlatego, że została w dużej mierze wykorzystana w okropnej filmowej adaptacji Alone in the Dark w reżyserii Uwe Bolla. Na szczęście scenariusz i aktorstwo głosowe w grze są przyzwoite, ale nie wpadają w pamięć; nie ma w nich udziału Christian Slater ani Tara Reid. Muzyka i atmosfera są stonowane i dobrze się prezentują, ale równie nie wpadają w pamięć.
Wizualne aspekty gry są całkiem dobre. Podobnie jak w przypadku Resident Evil, gra korzysta z postaci trójwymiarowych na tle statycznie wyrenderowanych lokacji i stałych kątów kamery. Postacie są ostre, a użyte kąty kamery zapewniają przyzwoite widoki akcji. Wykorzystanie oświetlenia z latarkami postaci jest szczególnie udane, tworząc realistyczne cienie. Niemniej jednak, nie mogę oprzeć się uczuciu rozczarowania. Dino Crisis i Silent Hill już istniały, pokazując, że można osiągnąć to samo przy użyciu wielokątów i dynamicznych kątów kamery.
Niestety, rozgrywka to obszar, w którym The New Nightmare naprawdę zawodzi. Na pierwszy rzut oka kopiuje ona Resident Evil pod względem sterowania, systemu mapy i ograniczonego auto-celowania. Jednak dużym dodatkiem jest latarka, która osłabia i czasami niszczy Potwory Ciemności. Sterowanie nie nadąża; szybkość wrogów i ich zdolności teleportacji sprawiają, że próba ich namierzenia jest ciągle irytująca.
Ponadto, gra promuje różnice w ścieżkach misji Edwarda i Aline; Edward skupia się na walce, podczas gdy Aline skupia się na zagadkach. Jednak walka jest frustrująca nawet na początku, a zagadki są zbyt proste nawet jak na standardy Resident Evil, co sprawia, że żadna z tych ścieżek nie jest przyjemna. Na koniec, system zapisu jest kiepski. Do zapisu używane są talizmany, które można użyć w dowolnym miejscu. Problem polega na tym, że talizmany są rzadkie i można użyć ich tylko raz.
Jedynym pozytywnym aspektem gry są przyzwoite dialogi i aktorstwo głosowe. Nie są one jednak na tyle porywające, by wynieść całą produkcję na wyższy poziom.Gra Alone in the Dark: The New Nightmare miała wiele obietnic. Niestety, nie zdołała spełnić oczekiwań i pozostawia po sobie uczucie rozczarowania.
Tu możesz podzielić się swoją opinią na temat recenzji Nowy Koszmar!.